wtorek, 29 grudnia 2015

W świetle księżyca

      Każdy z nas potrzebuje czasem odpoczynku i relaksu. Przejawia się to zazwyczaj w stresujących i męczących sytuacjach. Dziś więc proponuję Wam przepis na Księżycową Kąpiel. Jest to doskonały i prosty sposób na zrelaksowanie się i odprężenie, sposób na to, aby zapomnieć o kłopotach dnia codziennego. Każdy potrzebuje dla siebie chwili spokoju, czasu w którym liczy się tylko własne ego czyli w łaciny JA. Tak człowiek potrzebuje czasu, który poświęci jedynie sobie samemu i nikomu innemu. Ta kąpiel jest jednym ze sposobów poświęcenia czasu tylko sobie.

Księżycowa Kąpiel:
Litr wody księżycowej
Filiżanka mleka
Trzy krople białego wina 
Kawałek skórki z cytryn/pomarańczy
Trochę soli do kąpieli
Biała świeca
Olejek lawendowy lub sama lawenda
Kadzidełko sandałowe/jaśminowe

      Kąpiel przygotuj według własnego schematu. Najlepiej jest ją zażyć w dniu pełni, wtedy łatwo o wodę księżycową. ( można wystawić szklane naczynie z wodą na światło promieni księżyca i po jakimś czasie, kiedy uznamy, że jest już wystarczająco naładowana tą energią, zabieramy ją do domu). Oczywiście, kiedy posiadamy już przygotowaną wcześniej wodę księżycową możemy sobie zrobić ową kąpiel, kiedy tylko przyjdzie nam ochota. Sama woda księżycowa doda nam potrzebnej energii, której często nam brakuje. Inne składniki pozwolą nam się zregenerować i zrelaksować psychicznie i fizycznie.
     Do wanny nalewamy tyle ciepłej wody ile chcemy, potem dodajemy wodę księżycową, mleko, wino itd. Oczywiście można zmienić owy przypis na na własną modłę. Można dodać na przykład zioła bądź składniki, które nas odprężają, czy też wymyślić własne zaklęcia albo włączyć sobie muzykę relaksacyjną. Można również zwyczajnie pomedytować.
     Zanurzamy się w wodzie i wyobrażamy sobie jak otula nas blask i moc księżyca. Możemy sobie zapalić więcej świeczek, rezygnując przy tym ze zwykłego światła. Stwarzamy nastrój taki, abyśmy mogli w spokoju się zrelaksować i zapomnieć o wszystkim co się wokół nas dzieje. 


     Od czasu do czasu każdemu jest potrzebna taka chwila wytchnienia, a taka kąpiel naprawdę pomaga. Woda bowiem uspokaja i przynosi ukojenie. ;)  

Morgana



środa, 2 grudnia 2015

Rytuał prosto z książki, czyli "Mgły Avalonu" część pierwsza + mały konkurs

Witajcie Moi Kochani dzisiaj jak obiecałam będzie post związany z Avalonem a dokładniej z książką Mgły Avalonu - Marion Zimmer Bradley. Przedstawię wam tutaj rytuał na przywołanie Wzroku. Przytoczę tutaj konkretny tekst z książki. Mam nadzieję, że Was to zainteresuje i podyskutujemy trochę na temat owego rytuału jak i samej książki.

[...] Poszła do komnaty Morgause i znalazła srebrne lustro. Potem zeszła do kuchni i kazała służącym rozpalić ogień w swojej komnacie. Zdziwiły się, bo dzień nie był zimny, ale powtórzyła polecenie, jakby to była najnormalniejsza rzecz na świecie. Wzięła sobie z kuchni kilka potrzebnych rzeczy: sól i trochę oliwy, trochę chleba i małą flaszeczkę wina- nie miała wątpliwości, że służba pomyśli, iż jest to jej potrzebne do posiłku u siebie - żeby do końca ukryć swe zamiary, wzięła też trochę sera i później rzuciła go mewom.
      Na zewnątrz w ogrodzie zerwała lawendę, udało się jej też znaleźć kilka owoców dzikiej róży. Swoim małym ostrym sztyletem ucięła parę symbolicznych gałązek jałowca i mały kawałek leszczyny. Kiedy wróciła do komnaty, zamknęła drzwi na zasuwę i zdjęła ubranie. Drżąc, stanęła przed ogniem. Nigdy wcześniej tego nie robiła, wiedziała, że Viviana potępiłaby to, bo ci, którzy nie są uczeni czarów, mogą sobie przysporzyć wielu kłopotów, jeśli ich próbują. Ale wiedziała, że w taki sposób mogła przywołać Wzrok, nawet jeśli sama go nie posiadała.
      Wrzuciła jałowiec do ognia, a kiedy uniósł się dym, przyłożyła gałąź leszczynową do czoła. Przed ogniem położyła owoce i kwiaty, potem solą i oliwą dotknęła swych piersi, zjadła kęs chleba, upiła łyk wina, potem, drżąc, położyła srebrne lustro tak, by odbijał się w nim blask ognia. Zaczerpnęła z beczki na wodę do mycia włosów i polała czystą deszczową wodą gładką powierzchnię lustra. Wyszeptała:
- Na rzeczy znane i nieznane, na wodę o ogień, sól, oliwę i wino, na kwiaty i owoce, zaklinam cię, Bogini, pozwól mi ujrzeć mą siostrę Vivianę.
      Powierzchnia wody zmarszczyła się powoli. Igriana zadrżała nagle jak w podmuchu lodowatego wiatru. Zastanawiała się, czy zaklęcia zadziała, czy jej czary nie były bluźnierstwem. Na powierzchni ukazała się najpierw jej własna twarz, ale powoli zaczęła się rozpływać, aż przemieniła się w potężną twarz Bogini z kiściami jarzębiny zdobiącymi jej czoło. A potem, kiedy obraz się wyostrzył i uspokoił, Igriana zobaczyła coś innego niż to, czego oczekiwała. Widziała wnętrze komnaty, którą znała. To był kiedyś pokój jej matki w Avalonie, a teraz były tam kobiety odziane w ciemne szaty kapłanek. Z początku na darmo szukała wśród nich swojej siostry. Kobiety wchodziły i wychodziły, kręciły się, w komnacie było zamieszanie. A potem zobaczyła swoją siostrę. [...]

Jakie zdanie macie na temat tego rytuału? Czy waszym zdaniem może być on prawdziwy? Piszcie w komentarzach co o tym myślicie i czy podobają się Wam takie posty związane z Avalonem? Jeśli tak to będzie się ich pojawiać więcej. Wszystko zależy od Waszego zdania. Bądź co bądź tytuł naszego bloga nawiązuje bezpośrednio do samego Avalonu.

A na koniec zapowiadam konkurs.
Dotyczyć on będzie oczywiście Avalonu. A temat brzmi: "Moje wyobrażenie Avalonu" czyli krótko mówiąc wizja pradawnej wyspy. Może to być opis, może to być opowiadanie lub rysunek lub co tylko przyjdzie wam do głowy. Technika dowolna. Wymagania konkursu:
1. Należy udostępnić stronę Pamiętnik Czarownicy
2. Prace należy podpisać swoim prawdziwym imieniem.
3. Wysyłka prac na mojego FB lub na adres e mail: filia.luna@wp.pl
Prace należy wysyłać do 22 grudnia. Potem ja wraz z Nimueh wyłonimy zwycięzcę. Główną nagrodą będzie bransoletka zrobiona przeze mnie własnoręcznie, w którą wplotę wybrane przez zwycięzcę zaklęcie. Czy dotyczyć ona bd miłości, szczęścia, czego tylko zechce. Zdjęcie takiej bransoletki pokaże za chwilę na Fb.

Pozdrawiam Was wszystkich bardzo serdecznie,
 ~ Morgana



piątek, 27 listopada 2015

Dzieci Indygo, Kryształowe oraz różne rodzaje istot reinkarnujących się na Ziemi.

Witam :) Jako iż dawno się nie odzywałam dzisiaj w wolnej chwili postanowiłam dodać post na temat jednego z moich ulubionych tematów - reinkarnowanych istot na Ziemi. Są to zazwyczaj wcielone w ludzkie ciała elfy , syreny, wróżki, czarodzieje oraz gwiezdne istoty. Najpopularniejszą taką grupą są jednak dzieci Indygo i Kryształowe. Głównymi cechami takich istot to : - Poczucie odizolowania, wyobcowania , osamotnienia - Chęć powrotu do domu , czyli do świata z którego pochodzą. - Głębokie poczucie inności - Zainteresowanie tematyką duchową Jeśli większość tych cech do ciebie pasuje to możliwe ,ze NIE pochodzisz z Ziemi .... Teraz przejdźmy do opisu tych istot. 1. Dzieci Indygo Według Virtue Doreen („Dzieci Indygo – opieka i wsparcie”): „Najwcześniejsze Dzieci Indygo pojawiły się w niewielkich grupkach w późnych latach 50-tych i w 60-tych, aby zbadać tę planetę na użytek większej grupy, która ma podążyć ich śladem.” Później dzieci indygo zaczęły pojawiać się w latach 70. 1. Dzieci Indygo przychodzą na świat z poczuciem królewskiej godności (i często zachowują się zgodnie z nią). 2. Mają poczucie "zasługiwania, by tutaj być" i zaskoczone są, kiedy inni go nie podzielają. 3. Poczucie własnej wartości nie jest dla nich istotną kwestią. Często mówią swoim rodzicom, "kim są". 4. Mają problemy z uznaniem bezwarunkowej władzy (nie udzielającej wyjaśnień i nie dającej możliwości wyboru). 5. Po prostu nie będą robić pewnych rzeczy; na przykład, czekanie w kolejce jest dla nich trudne. Frustrują je systemy oparte na rytuałach i nie wymagające twórczego myślenia. Często dostrzegają lepsze sposoby robienia czegoś, zarówno w domu, jak i w szkole, co sprawia, że wydają się być "pogromcami systemów" (przeciwnymi każdemu systemowi). Wydają się być nastawione antyspołecznie o ile nie przebywają w towarzystwie podobnych do siebie. Jeśli w ich otoczeniu nie ma osób o poziomie świadomości podobnym do ich poziomu, często zwracają się do swego wnętrza, czując się, jakby nie rozumiał ich żaden człowiek. Szkoła często jest dla nich niezwykle trudnym doświadczeniem społecznym. Nie reagują na dyscyplinę opartą na wywoływaniu "poczucia winy" ("Poczekaj, niech tylko twój ojciec wróci do domu"). Nie wstydzą się mówić o tym, czego potrzebują. 2. Dzieci Kryształowe Dzieci Kryształowe różnią się od swoich duchowych poprzedników bardzo wyraźnie i pod wieloma względami. Wyglądają inaczej, zachowują się inaczej i mają do zrealizowania inny cel. Dominującą cechą ich wyglądu są duże, piękne oczy o głębokim, wręcz hipnotycznym spojrzeniu, zdradzającym mądrość tych dzieci wykraczającą daleko poza ich wiek fizyczny. W ich zachowaniu nie ma wojowniczości, jak w przypadku Indygo. Kryształowe Dzieci są spokojne, wyciszone, szczęśliwe i pełne zrozumienia dla innych. 3. Wcielone Anioly KochająAnioły. Przepełniaich ciepło i troska. Nie umiejąbrać. Wyglądająjak Anioły Cierpią wnieudanych związkach 4. Wcielone elementale ( wróżki, elfy, jednorożce itp ) Kochają naturę ponad wszystko! Uwielbiają zwierzęta. Chronią naturę. Są pełne humoru. Nie znoszą ograniczeń. 5. Gwiezdne istoty. - Starają się być nie widoczni - Kochają Science - fiction - Nie znoszą przemocy - uwielbiają technologię - uzdrawiają energią
To już wszystko na dziś, pozdrawiam Nimueh :)

Wosk się leje, świece płoną, przyszłość widzę w cieniu nocy

Witajcie moi kochani. Dzisiaj będzie post andrzejkowy ;) Andrzejki już jutro. To oczywiście jest czas na wróżby. Nie mam zbyt wiele czasu, ale zawsze coś dla Was naskrobię. Więc zaczynamy.


Wróżenie z sosnowych igieł i listków

Na czym polega wróżenie z igieł i listków? Sosnowe igły (ewentualnie z jakiegoś innego "iglaka") i dowolne listki rzuca się na wodę. Igły zwyczajowo mogą symbolizować mężczyzn, kawalerów, chłopców; listki – kobiety, panny, dziewczęta. Jeśli igła z listkiem się zetkną, to znaczy, że dana para się zejdzie lub stworzy związek.

Świeczki puszczane na wodę

Świeczki (najlepiej w rodzaju tea-light) umieszczone na tekturce lub czymś bardzo lekkim puszcza się na wodę. To inna wersja wróżenia z igieł i listków. Bardziej atrakcyjna, bo można to robić w zaciemnionym pomieszczeniu, które oświetli blask świec lub na świeżym powietrzu, np. nad brzegiem jakiegoś oczka wodnego. Jeśli dwie puszczone na wodę świeczki zetkną się ze sobą, oczywiście wróży to wielką spełnioną miłość lub rychły ślub. Zdeterminowane panny lub kawalerowie często dmuchają na wodę, żeby przyspieszyć połączenie. Ale uwaga! Jeśli przypadkowo ogień świecy zostanie zgaszony, to bardzo zły omen!

Obieranie jabłek lub ziemniaków

W andrzejkowy wieczór można też wróżyć z obierek jabłek lub ziemniaków. Jabłko symbolizuje szczęśliwą i odwzajemnioną miłość. Natomiast ziemniak może być symbolem spokojnego długiego życia. Ta osoba, która potrafi obrać skórkę w jak najdłuższą i nieprzerwaną serpentynę, ta będzie miała, albo szczęście w miłości, i/albo spokojne długie życie. Potem obierki można rzucić za siebie. Jeśli ich kształt będzie przypominał jakąś literę – będzie to pierwsza litera imienia ukochanej osoby

Lanie wosku

Wróżenie z wosku dotyczy miłości i szczęścia w następnym, nadchodzącym roku. Jeśli chcemy, aby moc wróżby była mocniejsza wówczas należy wosk przelewać przez klucz - symbol tajemnicy i płodności. Z kształtu wosku, powstałej płaskorzeźby możemy odczytać wygląd przyszłego partnera jak również odgadnąć jego zawód oraz kraj pochodzenia. Wszystko zależy od naszej wyobraźni.

Przestawianie butów

Wszystkie dziewczyny, które chcą poznać czas wyjścia za mąż powinny zdjąć jeden but z lewej nogi. Buty należy kolejno ustawiać, jeden za drugim, tak aby się dotykały zaczynając od najdalszego miejsca w domu od drzwi wyjściowych. Pierwsze ustawienie butów powinna dokonać osoba, która nie bierze udziału we wróżbie. Teraz należy przestawiać buty - but na samym końcu przestawić jako pierwszy. Przestawiamy tak buty, aż "dojdziemy" do drzwi wyjściowych. Właścicielka buta, który jako pierwszy dotknie progu drzwi wyjdzie za mąż wcześniej niż pozostałe panny.

Rzucanie butami

Należy zdjąć but z lewej nogi, odwrócić się w kierunku przeciwnym niż drzwi i rzucić za siebie. Jeśli but będzie skierowany w stronę drzwi, oznacza to że wyjdziemy za mąż.

Łódki na wodzie

Łódeczki można zrobić z łupinek orzecha czy papieru. Każdą łódeczkę podpisujemy imieniem jego właściciela. Łódeczki puszczamy na wodzie w wannie lub dużej miednicy. Właściciele łódeczek, które się ze sobą spotkają mogą zostać w przyszłości parą. 
Można w ten sposób wróżyć sobie samemu. Robimy wtedy dwie łódeczki, podpisujemy imieniem swoim i ukochanej osoby i puszczamy na wodzie. Jeśli łódeczki się do siebie zbliżą, oznacza to szczęście w związku. Jeśli oddalą to oznacza to, że jest nam przeznaczony inna inna miłość.
A na koniec wróżba, a raczej mały rytuał. 

Wróżby senne

Do tej wróżby należy się bardzo przygotować. Cały dzień pościć a przed snem przygotować sobie i zjeść pszenny, słony placek. Przed pójściem spać należy zmówić pacierz 7 razy a następnie 3 razy wypowiedzieć słowa: 

"Święty Andrzeju
Mój dobrodzieju
Kto ma moim być
Niech mi poda pić."

Osoba, która poda nam pić we śnie będzie osobą z którą spędzimy resztę swojego życia.
Pieczywo uznawane było jako środek potrzebny w komunikacji z zaświatami. Ofiara z pieczywa chętnie przyjmowana była przez zmarłych, duchy i demony. Dawniej wierzono, że istoty zza światów mogą pokazać osobom żyjącym fragment ich przyszłości.

To już koniec wróżb. Mam nadzieję, że każdy znajdzie coś dla siebie. Życzę wszystkim udanej zabawy i samych pomyślnych wyników z wróżenia ;)

~ Morgana


wtorek, 24 listopada 2015

Pełnia, pieniądze, czyli ostatnie zaklęcia dobrobytu

Witajcie,

dzisiaj ostatni post z kategorii "szczęście i dobrobyt". Mam nadzieję, że Wam się spodoba. Przygotowałam dwa zaklęcia specjalnie pod nadchodzącą pełnię księżyca. Z tego powodu życzę Wam wszystkim moi drodzy samych szczęśliwych chwil i życia pełnego bogactwa. 

***

Zakucie szczęścia

Podczas pełni Księżyca wychodzimy na dwór z kieliszkiem wina,
wznosimy toast ku niebu i mówimy:

Pani szczęścia, ześlij mi łaskę,
Sprowadź fortunę, obdarz swym światłem.
Jasno dziś świeci Księżyc na niebie,
Ja swoją prośbę kieruję do ciebie:
Niech przy następnej Księżyca pełni
Moje życzenie i szczęście się spełni.
Pani fortuny, wyjdź dziś z ukrycia,
Zaświeć swą lampą nad moim życiem,
Gdy Księżyc świeci ponad głowami,
Obsyp mnie szczęściem i bogactwami.
Niech mnie dziś światło szczęścia napełni,
Gdy Księżyc świeci jasny i w pełni.

Wypijamy łyk wina, a resztę wylewamy, podrzucając wysoko w
powietrze.

Aby zyskać pieniądze

Zaklęcie to odprawia się podczas pełni.
Napełniamy kocioł wodą do połowy i wrzucamy do niego srebrną
monetę. Ustawiamy naczynie tak, by światło Księżyca odbijało się w
tafli wody.
Delikatnie wkładamy dłonie do wody, symbolicznie zbierając
srebro Księżyca i mówimy:

Pani Księżyca, przynieś mi bogactwa,
Podziel się srebrem, napełnij nim dłonie.
Daj tyle, ile zmieści moja portmonetka.
Wysłucha mnie Księżyc, co na niebie plonie.

Zaklęcie powtarzamy trzy razy, a po zakończeniu wodę wylewamy
na ziemię.

Eliksir powodzenia

Składniki:
szczypta cynamonu
łyżeczka pokruszonych liści laurowych
pół łyżeczki bazylii
pół łyżeczki majeranku
szklanka źródlanej wody
drewniana łyżka
bawełniana ściereczka
gumka
słoik z przykrywką

Zioła mieszamy, wizualizując powodzenie i bogactwo, jakie mają
nam przynieść.
Wodę zagotowujemy, wrzucamy zioła i podgrzewamy na małym
ogniu przez kilkanaście minut, cały czas koncentrując się na dostatku,
szczęściu i bogactwie.
Pozostawiamy do wystudzenia i przecedzamy napar do słoika.
Nakrywamy ściereczka i zawiązujemy gumką. Napar przetrzymujemy
w chłodnym, ciemnym miejscu przez trzy doby, a potem zakręcamy
słoik fabryczną pokrywką.
Nalewka działa tylko przez tydzień, potem trzeba jej resztki wylać
na ziemię, dziękując jej za wsparcie i użyczenie energii.

Życzenie Czterech Wiatrów

Zaklęcie to wykonuje się na dworze.
W zależności od tego, czego życzenie dotyczy, przygotowujemy
sproszkowane zioła:
laur, liść laurowy - sukces i prestiż
rozmaryn - awans i postęp
cynamon - moc i władza
werbena - życzenia ogólne
kardamon - miłość
mięta - bogactwo

Wybrane zioło trzymamy w ręce mocy i wizualizujemy swoje życzenie
ze wszystkimi szczegółami. Dmuchamy na nie, starając się
wtłoczyć razem z oddechem naszą wizualizację, czyli cel życzenia.
Stajemy twarzą na północ i mówimy:

Boreaszu, królu północnego wiatru i mocy Ziemi,
Wzywam, byś zaniósł me życzenie na północ
I dał mi sukces mocą gnomów, żywiołaków Ziemi.

Jedną czwartą ziół zdmuchujemy z dłoni w kierunku północnym.
Stajemy twarzą na wschód i mówimy:

Eureuszu, krółu wschodniego wiatru i mocy Powietrza,
Wzywam, byś zaniósł me życzenie na wschód
I dał mi sukces mocą sylfów, żywiołaków Powietrza.

Jedną czwartą zioła zdmuchujemy w kierunku wschodnim.
Stajemy twarzą na południe i mówimy:

Notusie, królu południowych wiatrów i mocy Ognia,
Wzywam, byś zaniósł me życzenie na południe
I dał mi sukces mocą salamander, żywiołaków Ognia.

Zdmuchujemy jedną czwartą ziół ku południowi.
Stajemy twarzą na zachód i mówimy:

Zefirze, królu zachodniego wiatru i mocy Wody,
Wzywam, byś zaniósł me życzenie na zachód
I dał mi sukces mocą undyn, żywiołaków Wody.

Zdmuchujemy ostatnią porcję ziół na zachód.
Opuszczamy teren, nie oglądając się za siebie.

I ostatnie zaklęcie z tej kategorii. Z tym radziłabym jednak postępować bardzo ostrożnie bowiem jest ono związane z duchami, a jak wiadomo z tymi należy bardzo ale to bardzo uważać.

Wezwanie ducha

Jeśli potrzebujemy porady lub pomocy umarłych, możemy wypróbować
takie oto zaklęcie.
Idziemy na cmentarz i, ostrożnie chodząc między grobami, mówimy:

Ziemia, kości, twardy kamień,
Niech umarli mówią do mnie.
Nie zakłócę im spokoju,
Lecz ich rady potrzebuję.

Jeśli duch przyjdzie i pomoże, należy ofiarować mu nieco białego
wina i pomodlić się za jego spokój.

***

Oto już wszystkie moje propozycje zaklęć na temat szczęścia i bogactwa. Jeśli komuś czegoś jest tutaj mało, nie odnalazł niczego dla siebie i chciałby coś jeszcze to niech śmiało pisze. Postaram się wtedy znaleźć coś innego lub napisać specjalne dla tej osoby prywatne zaklęcie.

Niedługo też ruszam z nową serią, oczywiście zimową i świąteczną. Mam nadzieję, że Was to zainteresuje. Zaklęcia, tradycje, legendy. Wszystko związane oczywiście z świętem Jul, zimą, śniegiem itp. Piszcie mi również co chcielibyście zobaczyć na tym blogu. Wasza opinia jest dla mnie bowiem bardzo ważna. No bo w końcu po co pisać jak nikt nie będzie tym zainteresowany.

W następnych postach pojawią się rytuały i zaklęcia z książek takich jak np. "Mgły Avalonu". Wszystkiego dowiecie się wkrótce. Zainteresowani dyskusją na temat magii w książkach?

Możecie śmiało do mnie pisać i obserwować na FB. Z chęcią poznam nowe osoby i poznam ich punkt widzenia świata.

PS. Nie zabraknie też oczywiście wróżb Andrzejkowych ;))

Pozdrawiam bardzo cieplutko,
~ Morgana


                                                                                                                                   


wtorek, 10 listopada 2015

Ah, ten dobrobyt

Witajcie dzisiaj kolejne zaklęcia z serii "szczęście i dobrobyt".

Rytuał powodzenia i dobrobytu

Składniki:
laleczka uszyta z zielonej tkaniny, z niezaszytą głową
rumianek dla pieniędzy
rozmaryn na szczęście
bazylia dla sukcesu
igła z nitką
atrybuty stron świata i Żywiołów:
Ziemia - północ - misa z solą
Powietrze - wschód - kadzidło
Ogień - południe - świeczka
Woda - zachód - naczynie z wodą

Rytuał ten składa się z kilku kroków, związanych z magią wicca i
kultem Bogini. Przeprowadza się go podczas pełni.
Rytuał rozpoczynamy od odpowiedniego przygotowania magicznego
ołtarza. Ustawiamy na nim atrybuty Żywiołów, każdy po odpowiedniej
stronie świata.
Następnie przechodzimy do rzucenia kręgu.
Obchodzimy ołtarz trzy razy w kierunku zgodnym z ruchem
wskazówek zegara, wizualizując zieloną, delikatną mgiełkę, wypływającą
z naszych palców, otulającą nas i tworzącą wokół magiczny
krąg.
Idąc, mówimy:

Wzywam magiczny krąg w tej godzinie,
Jestem bezpieczna w łonie Bogini.
Magiczne miejsce, z dala od świata
Gdzie czary się dzieją i magia działa
Woda, Powietrze, Ogień i Ziemia
Otoczą mnie i przed złem strzegą.

Następnie przechodzimy do kolejnego etapu - rytuału zwanego
Sprowadzaniem Księżyca. Ma on silny związek z kultem Bogini.
Stoimy w kręgu w lekkim rozkroku, pewnie trzymając w dłoni
athame, z rękami luźno opuszczonymi wzdłuż boków.
Oddychając głęboko, podnosimy athame do ust, trzymając je w
obu rękach, a potem wskazujemy nim na Księżyc.
Czujemy energię Księżyca spływającą na nas przez sztylet, jak
przez potężną antenę, przepływającą przez nasze ciało, od głowy aż
do stóp. Kolejno wzywamy Boginię i Rogatego Boga.

Pieniężny węzeł

Czasem zdarza się, że mamy jakąś pilną finansową potrzebę. Poniższe
zaklęcie powinno być stosowane w takich właśnie wyjątkowych
sytuacjach, a nie w celu ogólnego wzbogacenia się. Użycie go
z chciwości może wręcz zaszkodzić, dlatego wolno stosować je jedynie
w poważnej potrzebie.
Zaklęcie najlepiej udaje się osobom o długich włosach, ponieważ
tradycyjnie stanowią one istotną część zaklęcia. Jednak osoby o włosach
krótkich mogą spokojnie posłużyć się pęczkiem zielonej przędzy,
koniecznie z naturalnych materiałów, takich jak wełna lub bawełna.
Aby przekonać się, czy włókno jest naturalne, czy syntetyczne,
wystarczy przypalić koniec nitki zapałką. Materiał naturalny spali
się i okopci, sztuczny natomiast- stopi w kulkę.
Czeszemy się i szczotkujemy przez kilka minut, a wyczesane
włosy składamy w pęczek - będą potrzebne do zaklęcia.
Kiedy mamy co najmniej dziewięć długich włosów, możemy zaczynać.
Rozpoczynamy od wypowiedzenia formuły:

Bogowie dobrzy, ześlijcie mi pieniądze
Ześlijcie mi pieniądze, uczciwie i dobrze
Bez niczyjej szkody, w tej pilnej potrzebie,
Proszę was o pomoc, bogowie na niebie.

Jednocześnie pocieramy i skręcamy włosy w długi sznureczek.
Następnie na powstałym sznureczku zawiązujemy dziewięć węzłów
w następującej kolejności:

—1—6—4—8—3—7—5—9—2—

Pierwszy węzeł znajduje się na lewym końcu sznureczka, drugi -
na prawym końcu, trzeci - pośrodku itd.
Podczas zawiązywania węzłów nadal powtarzamy zaklęcie i wizualizujemy,
jak spełnia się nasza potrzeba. Pamiętajmy, by pieniądze
przyszły do nas uczciwie i pozytywnie - na przykład nagle znajdujemy
plik banknotów, o którym zapomnieliśmy albo ktoś zwraca
nam zapomniany dług czy wygrywamy na loterii. Nie wizualizujmy
spadku (czyjaś śmierć wnosi element destrukcji i krzywdy, jaka by
nie była) czy przejęcia czyjejś posady, bo byłoby to naruszeniem
zasad tego zaklęcia.
Po zawiązaniu węzłów jeszcze chwilę wizualizujemy, powtarzając
zaklęcie.
Następnie sznureczek zakopujemy, palimy lub rzucamy na wiatr
(wtedy dobrze rzucać z dużej wysokości) i składamy bóstwom niewielką
ofiarę - może to być jabłko, ciasto, tytoń, wino lub mleko.
Ofiarę zakopujemy w ziemi albo, w przypadku płynów - wylewamy
na ziemię.
Na koniec głośno i szczerze dziękujemy bogom za pomoc,
wsparcie, opiekę, przewodnictwo i miłość.

Rozmnożenie Bogactwa

Jesienią zbieramy najładniejsze i najdorodniejsze nasiona malw,
jakie uda się nam znaleźć. Suszymy je i chowamy do papierowej
torebki, którą umieszczamy w suchym, przewiewnym miejscu.
Wczesną wiosną zakopujemy nasiona przy południowej stronie
domu lub przy płocie, w sporych odstępach. Przy każdym nasionku
zakopujemy drobne monety, jak najbardziej różnorodne - srebrne,
miedziane, stare, nowe, krajowe i zagraniczne. Między malwy wysiewamy
miętę i bazylię. Do następnej jesieni nasz majątek powinien
wzrosnąć dwunastokrotnie.

***

Mam nadzieję, że spodobały się Wam te zaklęcia. Piszcie co o tym sądzicie oraz co by Was jeszcze ciekawiło.
Pozdrawiam cieplutko,

~ Morgana

poniedziałek, 19 października 2015

Szczęście, życzenia, powodzenie

Witajcie kochani,
tym postem pragnę zapoczątkować serię zaklęć przynoszących szczęście, dobrobyt oraz powodzenie w życiu. Dzisiaj przedstawię Wam dwa zaklęcia na spełniające życzenia. Mam nadzieję, że takie posty Wam się spodobają, piszcie w komentarzach co o tym sądzicie, czy Wam taki pomysł się podoba i co chcielibyście, żebym tutaj udostępniała.

Życzenie nr.1
Do zaklęcia potrzebujemy świecy w odpowiednim kolorze oraz
swojego ulubionego amuletu przynoszącego szczęście.
Zapalamy świecę, amulet bierzemy do ręki przyjmującej i trzy razy
mówimy:
Rzucam to proste życzenie,
Magia zapewni jego spełnienie.
Czekam cierpliwie, spokojny zupełnie,
Aż me życzenie szybko się spełni.
Koncentrujemy się na swoim życzeniu i wizualizujemy je, patrząc
na świecę. Amulet chowamy albo nosimy przy sobie. Świecy pozwalamy
wypalić się samej do końca.

Życzenie nr.2
Do zaklęcia potrzebujemy również jak powyżej świecy w odpowiednim kolorze, może być biała, jako świeca uniwersalna oraz białej kartki i długopisu.
Zapalamy świecę a na kartce zapisujemy swoje życzenie. Potem zginamy kartkę czterokrotnie. Palimy papier w płonieniach świecy, wypowiadając słowa:
"Papier się spali 
lecz sens słów zostawi
Ogień bierze, ogień daje
Niech to co zostało zapisany moim losem się stanie
Ognisty ptaku wzleć do nieba
Przynieś mi spełnienie tego czego mi trzeba."
Popiół z papieru rozsypujemy w ogrodzie.

Piszcie w komentarzach czy takie posty się Wam podobają i jakie tematy by Was interesowały. Życzę wszystkim wiele szczęścia.
~ Morgana



wtorek, 22 września 2015

Mabon

Od wczoraj świętujemy Mabon, czyli inaczej mówiąc równonoc jesienną. To może trochę słów o tym czym konkretnie jest to święto:
Nazwa Mabon pochodzi od imienia walijskiego boga, który jest symbolem męskiej płodności w mitach arturiańskich. Podobnie jak w przypadku Ostary, czarownice nie obchodziły tego sabatu, zanim na Wyspy Brytyjskie nie napłynęła ludność nordycka. Święto Mabon ma dwa oblicza- skupia się na celebracji usuwania z naszego życia określonych, negatywnych jego aspektów, ale tego dnia oddajemy również hołd zmarłym kobietom, będącym członkiniami naszych rodzin. Niektóre celtyckie czarownice wierzą, iż skoro Bóg został ponownie wchłonięty przez łono Bogini, krainę Tir-na-nog zamieszkiwały jedynie kobiety, a miejsce to stało się znane jako kraina kobiet. podczas równonocy jesiennej czarownice mogą wykonywać dla siebie nowe wierzbowe różdżki i laski. Jest to praktyka zapożyczona od naszych przodków - druidów.
Jesienne przesilenie to drugie jesienne żniwa wiccan, a na ołtarzu pojawiają się wtedy jesienne liście, plony, dynie, suszona kukurydza oraz wszystko to co kojarzy nam się z jesienią.
Życzę wszystkim miłego świętowania, niech następny rok będzie dla was owocny i pełen darów, bądźcie błogosławieni!!

~ Morgana


piątek, 28 sierpnia 2015

Morgana wita

Salutem electi Matris Magnae

to znaczy tyle, że witam was w moich skromnych progach. Właściwie to naszych lecz jednak posty zazwyczaj będziemy pisywać osobno, dlatego też to JA was witam. JA znaczy Morgana, tak, tak właśnie będę się wam przedstawiać. Nie podam wam prawdziwego imienia ni nazwiska, bo to przecież moja i wyłącznie moja sprawa. ;)
      O sobie powiem krótko, jestem dziewczyną, kobietą, niezbyt normalną to się rozumie samo przez się. Przecież nie można być normalnym w tak bardzo nienormalnym, bardzo poplątanym i bardzo dziwnym  życiu jakie jest tutaj na tej planecie zwanej potocznie Ziemią. (tak wiem użyłam trzy razy słowa "bardzo" - to taki celowy zabieg a więc bez komentarzy typu: "co ona tam wie o pisaniu skoro nawet podstawowych zasad gramatyki nie zna" otóż trochę jednak ich znam. Mało niewiele lecz znam.) Tak po prawdzie nie należę do tego świata, niestety jednak muszę tutaj żyć. Każdego dnia próbując jakoś się odnaleźć, co nie zawsze jest proste. W swoim w miarę jeszcze krótkim życiu przeżyłam nie jedno, wiem co to strach, niezrozumienie, samotność..
      Interesuje mnie wszystko to co tajemnicze, niezwykłe, niewyjaśnione, to co samo w sobie jest zagadką. Zagadką nie rozwiązaną jeszcze przez nikogo, jest takie jedno małe słówko określające to wszystko MAGIA. I to właśnie magia będzie głównym tematem moich postów. Zaklęcia, rytuały złączenie z naturą to jest to wszystko co żyje we mnie i tym właśnie chcę się z wami podzielić.
      Nie wszyscy jednak zdołają mnie zrozumieć, nie jestem bowiem taka jaka wszyscy inni wokoło. Widzę rzeczy, których zwykli ludzie nie są w stanie dostrzec. Nie oczekuję więc od takich ludzi zrozumienia, oni pewnie powiedzą jedno: "Czarownica! Wiedźma! Podmiot Szatana! A pfu! Wynoś się tam skąd przyszłaś, do PIEKŁA!". Cóż opinie takich ludzi mnie obchodzą tak jak pusta dziurka wykopana przez ryby na środku oceanu, ponieważ świat z którego ja pochodzę ukrył się daleko za Mgłami. Może jednak ktoś przystanie na chwile, ktoś kto jest taki sam jak ja, tylko taka osoba jest w stanie mnie zrozumieć.
      Zachęcam więc do czytania. W swoich postach będę opowiadać zarówno o samych zaklęciach jak również o świętach czarownic. Będą też różne swego typu opowieści. legendy itp. Tak więc to by było na tyle o mnie. 

Salvete! 

~ Morgana



Witam wszystkich. Jestem dziewczyną inną niż wszyscy i nie do końca rozumianą przez ludzi. Interesuje się magią i duchowością. Kocham naturę i uwielbiam przebywać wśród niej. Musze przyznać że niecierpliwie czekam na duchowe przebudzenie ludzkości. Zmiany mają zajść po 2032 roku. ~Magiczne pozdrowienia, Nimueh

środa, 26 sierpnia 2015

Powitanie.

A więc tak, jak wiadomo zawsze na początku należy się przedstawić i powiedzieć oczywiście po co zawraca się komuś głowę. :) Na początek pragnę powiedzieć, że ten blog będzie prowadzony przez dwie osoby, konkretnie przez dwie dziewczyny trochę inne niż cała reszta, ale tego dowiecie się czytając dalsze posty. zachęcam więc do czytania. A temat? Ogólnie będzie o magii i wielu innych rzeczach związanymi z tajemnicami i tym co nie do końca jest normalne. ;) Może znajdziemy również pośród Was kolejne bratnie dusze rodem z Avalonu, tajemniczej Wyspy Mgieł.
Za niedługo pojawią się opisy NAS, takimi jakie jesteśmy naprawdę. Ja będę się podpisywać:
~Morgana
Bądźcie pozdrowieni. ;)