poniedziałek, 7 marca 2016

Księżyc - wprowadzenie

Dzisiaj zaczynam nową serię związaną z magią księżycową, jest mi ona nad wyraz bliska. Czuję bowiem z księżycem niezwykłą więź.
Dzisiaj przedstawię Wam kilka informacji typowo elementarnych na temat samego księżyca jako ciała niebieskiego i naturalnego satelity.

Księżyc (łac. Luna, gr. Σελήνη Selḗnē; pol. fraz. „Srebrny Glob”, „srebrny glob”; pol. przest. gw. poet. „miesiąc”]; pol. przest. poet. „luna”) – jedynynaturalny satelita Ziemi (nie licząc tzw. księżyców Kordylewskiego, które są obiektami pyłowymi i przez niektórych badaczy uważane za obiekty przejściowe). Jest piątym co do wielkości księżycem w Układzie Słonecznym. Przeciętna odległość od środka Ziemi do środka Księżyca to 384 403 km, co stanowi mniej więcej trzydziestokrotność średnicy ziemskiej. Średnica Księżyca wynosi 3474 km, nieco więcej niż 1/4 średnicy Ziemi. Oznacza to, że objętość Księżyca wynosi około 1/50 objętości kuli ziemskiej. Przyspieszenie grawitacyjne na jego powierzchni jest blisko 6 razy słabsze niż na Ziemi. Księżyc wykonuje pełny obieg wokół Ziemi w ciągu 27,3 dnia (tzw. miesiąc syderyczny), a okresowe zmiany w geometrii układu Ziemia-Księżyc-Słońce powodują występowanie powtarzających się w cyklu 29,5-dniowym (tzw. miesiąc synodyczny) faz Księżyca.

Księżyc to jedyne ciało niebieskie, do którego podróżowali i na którym wylądowali ludzie. Do tej pory na księżycowym globie stanęło 12 osób. Pierwszym sztucznym obiektem w historii, który przeleciał blisko Księżyca, była wystrzelona przez Związek Radziecki sonda kosmiczna Łuna 1; Łuna 2 jako pierwszy statek osiągnęła powierzchnię ziemskiego satelity, zaś Łuna 3 jeszcze w tym samym roku, co poprzedniczki – 1959 – wykonała pierwsze zdjęcia niewidocznej z Ziemi strony Księżyca. Pierwszym statkiem, który przeprowadził udane miękkie lądowanie była Łuna 9, zaś pierwszym bezzałogowym pojazdem umieszczonym na orbicie Księżyca – Łuna 10 (oba w 1966). Amerykański program Apollo obejmował misje załogowe, zakończone 6 lądowaniami w latach 1969–1972. Eksploracja Księżyca przez ludzi została przerwana wraz z zakończeniem lotów Apollo, aż do 2013 roku, gdy na powierzchni Księżyca chińskasonda Chang’e 3 umieściła łazik Yutu.

Źródło : http://pl.wikipedia.org/wiki/Księżyc

Bądźcie pozdowieni,
Morgana


sobota, 5 marca 2016

Czym dokładnie jest Wicca-religia czarownic?

Witam was po długiej przerwie :) Dzisiaj opiszę dla Was czym dokładnie jest Wicca - religia czarownic. Wicca – rozpowszechniona w Europie i Stanach Zjednoczonych religia neopogańska. Została zainicjowana przez emerytowanego brytyjskiego urzędnika, Geralda B. Gardnera, prawdopodobnie w latach 40. XX wieku, ale upubliczniona dopiero od roku 1951. Od tego czasu zdobyła szeroką popularność i podzieliła się na kilka dużych i kilkanaście mniejszych gałęzi zwanych tradycjami.
Oto symbol Potrójnej Bogini. Wicca celebrowana klasycznie jest religią dualistyczną, zaś przewodnimi bóstwami są Potrójna Bogini oraz Rogaty Bóg. Bóstwa są często postrzegane jako aspekty większej panteistycznej istoty, manifestujące się jako różnorakie bóstwa politeistyczne w różnych kulturach. Niemniej jednak istnieje wiele odmiennych i równoważnych sposobów celebracji wśród wiccan – od monoteizmu do ateizmu. Nieodłącznym aspektem jest praktykowanie magii ceremonialnej, idącej w zgodzie z kodeksem etycznym znanym jako wiccańska porada (ang. Wiccan Rede). Kolejną charakterystyczną cechą jest obchodzenie świąt związanych z porami roku.
Koło roku. Termin „Wicca” zyskał sławę na przełomie lat 60. i 70. XX wieku; wcześniej zjawisko to nazywano „czarostwem” (ang. witchcraft). Słowo pochodzi ze staroangielskiego wicca, oznaczającego czarownika. Istnieje hipoteza, iż korzeniem tego słowa jest proto-indoeuropejskie *weik- „rozdzielać”. Rozpoczynający się od wielkiej litery termin określający religię jest prawdopodobnie dziełem Charlesa Cardella, który używał go w latach 50. UWAGA! WICCA NIE JEST RELIGIĄ SATANISTYCZNĄ ! Wielu wiccan wierzy w magię, siłę, którą można manipulować poprzez czarostwo lub zaklęcia (angielskojęzyczni wiccanie używają czasem zapisu magick, ukutego przez okultystę Aleistera Crowleya, jednakże ten zapis jest bardziej kojarzony z Thelemą niż Wicca). Wielu wiccan zgadza się z definicjami oferowanymi przez magów ceremonialnych. Etyka. Prawa Trójpowrotu (ang. Threefold Law): „Cokolwiek uczynisz, dobrego czy złego, powróci do ciebie po trzykroć” Porady Wiccańskiej (ang. Wiccan Rede): „Jeśli nie krzywdzi się nikogo, czyń swoją wolę” („An it harm none, do what ye will”). Oto główne zasady Wiccan :) Główne tradycje Brytyjskie Wicca Tradycyjne (ang. British Traditional Wicca, w skrócie BTW, termin ukuty przez amerykańskich pogan) na Wyspach Brytyjskich obejmuje dwie tradycje: tradycję gardneriańską (zwana też wicca gardneriańskim) oraz tradycją aleksandryjską (zwana też wicca aleksandryjskim). W Stanach Zjednoczonych do BTW zalicza się także kilka innych tradycji. W Wielkiej Brytanii osoby inicjowane w jednej tradycji są często uznawane także w drugiej. W USA sytuacja jest nieco inna. Podziały są wyraźniejsze. Tradycja gardneriańska – najstarsza tradycja, której nazwa pochodzi od nazwiska założyciela, Geralda Gardnera. Przystąpienie do gardneriańskiego kowenu musi być poprzedzone inicjacją, a ta – przygotowaniami, zwyczajowo trwającymi rok i jeden dzień. Szczegółowy przebieg szkolenia przygotowującego do inicjacji jest tajny, podobnie jak szczegóły obrzędów gardneriańskich (przekazuje się je wyłącznie członkom kowenu). Wiadomo jednak, że te ostatnie oparto częściowo na klasycznej magii ceremonialnej. Gardnerianie kładą ogromny nacisk na indywidualny kontakt z bóstwem i cyklicznymi zmianami dokonującymi się w przyrodzie. Drogą do osobistego doświadczenia religijnego jest uczestnictwo w wiccańskich misteriach. Tradycja aleksandryjska – założona w latach 60. XX wieku przez Alexa Sandersa, niemal w całości oparta na założeniach gardneriańskich. Sam Alex Sanders był inicjowany do tradycji garnderiańskiej. Swoją praktykę uzupełnił o elementy magii ceremonialnej. Terminu Alexandrian Wicca – wicca aleksandryjska – jako pierwszy użył Steward Farrar, brytyjski dziennikarz i popularyzator Wicca, a przede wszystkim uczeń Sandersa. Termin odnosił się do wizji biblioteki aleksandryjskiej postrzeganej jako zbiór wiedzy i mądrości świata. A więc jak sami widzie - Wicca i magia nie są niczym strasznym. Wicca jest religią głęboko związana z magią i z naturą. W Wicca istnieje jedność i poszanowanie. Natomiast magia jest naturalną energią , która istniała i zawsze będzie istnieć. Z anielskimi pozdrowieniami, Nimueh.

poniedziałek, 29 lutego 2016

Pnij się nitko pnij, w węzłach zatrzymaj czar

          Dzisiaj taki mały przerywnik pomiędzy serią zaklęć. Mam nadzieję, że Wam się spodoba, bowiem omówimy dzisiaj po troszku magię sznurków. Jest to jedna z najprostszych dziedzin magii. Możemy praktykować ją oddzielnie lub z innymi magicznymi procedurami, takimi jak magia błagalna czy magia świec. Najważniejszym aspektem w magii sznurków jest oczywiście jego kolor, długość, użytkowość ( jednorazowy lub wielokrotnego użytku) oraz wybór bóstwa, które pomoże nam zakląć węzły na sznurku.

Zazwyczaj sznurki mają długość ok. 33 cm (jest to bowiem liczba na wskroś doskonała jak każdy z nas wie), możesz użyć jednego albo złączyć ze sobą kilka, niekoniecznie w tych samych kolorach. Najpopularniejszymi kolorami magii są oczywiście: czerwony, czarny i biały jako kolor uniwersalny. Możemy wybrać jaki tylko się nam podoba kolor, adekwatny oczywiście do intencji naszego zaklęcia.
Np, czerwony na miłość zielony na leczenie, złoty na przyciągnięcie majątku, srebrny związany z magią księżyca, szary na urok itd, itd. Kolor zależy tak jak napisałam już powyżej tylko i wyłącznie od naszych intencji.

Cała procedura tworzenia takiego sznurka jest bardzo łatwa. Chodzi o to, aby naładować każdy węzeł wiązany na tym sznurku bądź sznurkach, energią. Można to zrobić przy pomocy mantry bądź rzucania uroku. Technika jest dowolna. Czarownica pieczętuje każdy węzeł poprzez nakreślenie nad nim równoramiennego krzyża i skropieniem go odpowiednim olejkiem bądź też własną śliną. Sposób pozbycia się sznurka zależny jest od naszych intencji. Jeśli na przykład pragniemy wypędzić z domu negatywną energię, najlepiej zakopać taki sznurek daleko daleko od domu. Jeśli zaś chodzi o uzdrawianie lub spełnienie konkretnej prośby, wtedy najlepiej trzymać go przy sobie do czasu spełnienia naszego życzenia. Potem uwalniamy energię zaklętą w węzłach i palimy sznurek. Jak uwolnić taką energię? To bardzo proste, nakreślamy nad sznurkiem gwiazdę i wyobrażamy sobie jak ulatuje z niego energia.

Pamiętajmy o tym aby skupić się dogłębnie na osiągnieciu naszego sukcesu, wyobrażamy sobie go podczas wiązania każdego węzła.

Dzisiaj pokażę Wam ten łatwiejszy sposób. Na sznurku wiążemy tylko 9 węzłów lub jak ktoś woli jak w kulturze słowiańskiej 7. Węzły wiążemy w następujący sposób:

                                     1 - 6 - 4 - 7 - 3 - 8 - 5 - 9 - 2

wypowiadając jednocześnie słowa:

Z węzłem pierwszym zaklęcie zaczynam.
Z węzłem drugim w słowach prawdę zaklina.
Z węzłem trzecim magia się rodzi.
Z węzłem czwartym moc do mnie przychodzi.
Z węzłem piątym zaklęcie ożywa.
Z węzłem szóstym magia napływa.
Z węzłem siódmym odpowiedź zdobywam.
Z węzłem ósmym z mym losem się łącze.
Z węzłem dziewiątym sukcesem czar kończę!

Proste, nieprawdaż? Taki sznurek możemy wykorzystać różnie jak tylko się nam spodoba. Ja takie noszę na przykład przy sobie w formie bransoletki lub jako zakładkę do książek. To jest taki mój pierwszy sposób wykonania takiego magicznego sznurka, kolejny pokażę Wam następnym razem. Procedura tworzenia jest dokładnie taka sama. Różnią się po prostu ilością węzłów i czasem na nich poświęconym. Kolejna metoda jest dłuższa i bardziej pracochłonna, wymaga naładowaniem większą ilością energii. 

Oto przykłady pierwszej metody metody:


 Pozdrawiam gorąco, Morgana. 

poniedziałek, 15 lutego 2016

Lustereczko powiedz przecie. kto jest najpiękniejszy na świecie...

      Witajcie,
każda kobieta ma w sobie piękno. Niekiedy jest ono ukryte, tak przynajmniej my sądzimy sami o sobie. Prawda jest jednak inna, bo każdy człowiek jest inny. Patrząc w lustro widzimy się i myślimy: "Boże jaki ja mam wielki nos, krzywe nogi, grube uda, czy też jaki ze mnie totalny beznadziejny pasztet". STOP! To jest nasz największy błąd. Jeśli same siebie tak postrzegamy to jak nas mają widzieć inni? Skoro sami siebie nie potrafimy zaakceptować? Pierwszym krokiem jest nabranie pewności siebie. Należy dostrzec w sobie atuty i tym się chwalić. Wtedy ludzie zaczną nas postrzegać inaczej. Myślicie, że te wszystkie ładne laleczki cieszą się takim powodzeniem przez makijaż, fryzurę, bo po prostu są dobrze zrobione? Nie większość takich dziewczyn posiada niezwykłą pewność siebie. Ale dość o takich sprawach. W tym poście przedstawię Wam parę zaklęć, które wspomogą trochę naszej urodzie. Pamiętajcie jednak, że bez własnej pracy i wiary w siebie takie zaklęcia na nic się zdają. 

Zaklęcie urody


Podczas pełni bierzemy lustro i wychodzimy na dwór albo otwieramy
okno i stajemy tak, by Księżyc odbijał się w lustrze.
Wybieramy zdjęcie tego fragmentu urody (włosy, usta, oczy itd.),
który chcielibyśmy poprawić, kładziemy na lustrze w taki sposób, by
było w nim widać także Księżyc i mówimy:

Księżycowy, jasny blasku,
Niech wiatr niesie twoje światło,
Twa poświata spływa w ciało,
Lśni urodą niebywałą.

Formułę powtarzamy trzykrotnie i koncentrujemy się na fragmencie,
który chcemy poprawić. Mówimy:

jasny blasku księżycowy,
Daj mi piękno i urodę..
Srebrne róże noc maluje,
Moje ciało się kształtuje.
Trzy po trzykroć piękna daj mi,
Popraw wszystkie niedostatki
Kwitnę w twoim srebrnym świetle,
Z nocy na noc piękna będę.

Zaklęcie to również powtarzamy trzy razy.
Na zakończenie zapalamy różową świeczkę i pozostawiamy ją,
by wypaliła się do końca.


Zaklęcie piękna


Składniki:
kawałek różowego kwarcu
sześć płatków róży
butelka źródlanej wody

Siadamy przed lustrem i wpatrujemy się w swoją twarz, obserwując
wszystko, co się nam nie podoba. Wizualizujemy, jak cechy,
które nam nie odpowiadają, zmieniają się na takie, których pragniemy.
Pocieramy delikatnie kwarcem w miejscach, które potrzebują
odmiany i mówimy:

Kamieniu urody, kamieniu miłości
Zetrzyj z mej twarzy niedoskonałości
Daj mi oblicze nowe, zmienione
To moja wola, daj mi urodę.

Kwarc wrzucamy do butelki z wodą.
Bierzemy w dłoń płatki róży i mówimy:

Wenus przedwieczna, Pani Urody
Dla ciebie wrzucam płatki do wody.
Użycz mi piękna, tak jak tej róży,
Daj mi urodę, niechaj mi służy.

Pocieramy płatkami wszelkie niedoskonałości na twarzy, a potem
wrzucamy je do butelki.
Zakręcamy butelkę i chowamy w ciemne miejsce.
Przez tydzień codziennie potrząsamy nią mocno sześć razy.
Po upływie tego czasu wodę wylewamy na ziemię, mówiąc:

Niech wszystko, co brzydkie z mej twarzy odchodzi,
A piękno Wenus w to miejsce przychodzi.

Zadęcie urody i młodości


Składniki:
rozmaryn w gałązce
olejek rozmarynowy
olej słonecznikowy
papier
wieczne pióro z czerwonym atramentem
szklanka źródlanej wody

Pięć kropli olejku rozmarynowego rozpuszczamy w łyżce oleju
słonecznikowego i wmasowujemy we włosy. Zamykamy oczy i
wdychamy aromat.
Na papierze piszemy swoje imię atramentem, zanurzamy gałązkę
rozmarynu w wodzie i mówimy:

Roso morza, wzmocnij me zaklęcie
Przynieś mi miłość, przyjaźń i szczęście!

Papier wkładamy do wody i czekamy, aż atrament zblaknie.
Kartkę wyjmujemy i spłukujemy wodą włosy.
Przez resztę dnia nosimy przy ciele gałązkę rozmarynu.


By uroda nie blakła


Gdy twa uroda króluje w zenicie,
Gdy gwiazdy i złoto błyszczą we włosach,
Gdy Wenus wygładza twe czoło perłowe,
Gdy Słońce i Księżyc igrają w twych oczach,
Gdy usta wygina Mars w łuk koralowy,
Gdy skóra twa gładka jak atłas najdroższy,
Gdy szyja łabędzia unosi twą głowę,
Gdy z ust spijać chcą twych nektar najsłodszy,
Wymów zaklęcie, by powstrzymać czas,
A gwiazdy pozostały na najlepszej z tras:
Krążą gwiazdy i planety
Po odwiecznych czarnych drogach
Niech me gwiazdy staną w miejscu
I zostanie ma uroda.
Niech na niebie pozostanie
Układ tego, co jest teraz,
Niech mnie starość nie dopadnie,
Niech mnie smutek nie pożera.
Odmierz kawałek długi złotej nici,
Kiedy te słowa będziesz wymawiała
I zawiąż trzynaście mocnych węzłówka niej,
By potem ją schować tak, by wiecznie trwała.


Aby zmienić kolor oczu


Zaklęcie to należy odprawiać w nocy.
Zapalamy jedną różową i jedną pomarańczową świecę, zamykamy
oczy i koncentrujemy się na zaklęciu.
Wypełniamy umysł kolorem, jaki mają nasze oczy i wizualizujemy
go sobie przez pięć minut. Potem w myślach, powoli, zmieniamy
kolor aktualny na ten, który byśmy woleli i mówimy trzy razy: „Stań
się mój!".
Całość powtarzamy jeszcze dwa razy. Rano zobaczymy, że kolor
naszych oczu nieco się zmienił.
Zaklęcie można powtarzać wielokrotnie.


Zaklęcie pięknienia


Składniki:
litr wody
czerwona róża
kacze jajo

Koncentrujemy się na sobie, jako na osobie atrakcyjnej. Wizualizujemy,
jak wzbudzamy podziw i zachwyt w otoczeniu. W tym czasie
doprowadzamy wodę do wrzenia. Do wrzątku wrzucamy kacze
jajo i płatki róży, cały czas wizualizując siebie w pozytywny sposób.
Mówimy:

Nie będę brzydkim kaczątkiem,
Zmywam brak urody wrzątkiem.
Płatki róży wrzucam w wodę,
Niech poprawią mą urodę!

Kiedy skończymy wizualizowanie, zdejmujemy rondelek z ognia
i studzimy wywar. Nadal wizualizując i powtarzając słowa zaklęcia,
wypijamy trzy łyki, a resztę wylewamy, chlustając wysoko w powietrze,
nad głową

Zaklęcie długowieczności


Zaklęcie to polega na systematycznym dbaniu o swoją dietę
wzmacnianiu jej wizualizacjami.
Składniki:
morele
jabłka
nasiona słonecznika
gruszki
oliwki
buraki

Morele należy włączyć do codziennej diety. Suszone i w postaci
soku przeciwdziałają atakom serca, dostarczają cennych witamin i
minerałów i zapobiegają powstawaniu niektórych nowotworów.
Antyutleniacze w oliwkach mogą zapobiegać nowotworom, a
jabłka, gruszki i buraki dodają urody i zdrowia i zapewniają długowieczność
i radość życia.
O świcie należy zjadać garść nasion słonecznika, wizualizując
swoje zdrowie w całej pełni, wzmacniane energią Słońca.
Podczas jedzenia gruszek i oliwek wyobrażamy sobie siebie tak
długowiecznych, jak drzewa, z których owoce te pochodzą. Wizualizujemy
siebie jako drzewo, kwitnące i owocujące.
Olej z pestek moreli lub oliwę wcieramy w jabłko i zjadamy je,
wizualizując siebie zdrowych do końca życia.
Pijemy sok z buraków albo jabłkowy, wizualizując, jak rewitalizują
każdą komórkę w naszym organizmie.


Piękny wygląd


Składniki:
ulubione kadzidło lub potpourri
lustro
wizerunki pięknych osób

Zaklęcie to sprawia, że adept uważany jest przez otoczenie za
piękniejszego niż dotychczas.
Do zaklęcia używa się ulubionego zapachu - potpourri albo kadzidła,
ale nie obu tych składników. Wizerunki osób, które się nam
najbardziej podobają i które uważamy za piękne mają naprowadzić
magiczną moc na trop, jak chcielibyśmy wyglądać. Można zebrać
wiele różnych zdjęć czy obrazków. Lustro powinno być okrągłe,
może mieć ładną, ozdobną ramkę.
Zapalamy kadzidło i stawiamy je sobie u stóp, a następnie kładziemy
się na podłodze. Po prawej ręce kładziemy lustro, a po lewej
- wizerunki pięknych osób.
Koncentrujemy się na swoim wyglądzie i wizualizujemy, jak
chcielibyśmy wyglądać. Potraktujmy sprawę realistycznie - jeśli ktoś
jest drobną brunetką, nie powinien pragnąć stać się typem rosłej
Skandynawki. Skupmy się na swoich dobrych cechach i w wizualizacji
podkreślmy je. Po kolei koncentrujmy się na szczegółach swojego
wizerunku - dodajmy sobie włosów, powiększmy oczy czy
usta, wyszczuplijmy talię itd. Kiedy już będziemy mieć przed oczami
konały obraz siebie, skupmy się na nim i wypowiedzmy następujące
zaklęcie:

Lustro po mej stronie prawej
Niech urodę mą poprawi.
U mych stóp wonny dym
Niechaj woni doda mi.
Po mej lewej piękne lica
Niech urody mi użyczą!

Można zwiększyć moc tego rytuału, odprawiając go w wannie, w
aromatycznej kąpieli. Liczba powtórzeń zaklęcia wpływa wyraźnie
na jego skuteczność.


Słodka prezencja


Do zaklęcia trzeba zgromadzić nieco świeżych owoców i warzyw:
jabłka, awokado, groszek cukrowy i czereśnie lub wiśnie.
Przy potrzebach typu rozmowa kwalifikacyjna, na której chcemy
się dobrze prezentować albo gdy chcemy wywołać zazdrość, wybierzmy
jabłko zielone, a na randkę - jabłko czerwone. Jeżeli chcemy
zachwycić publiczność na jakimś występie, zdecydujmy się na
jabłko złote.
Jabłko przekrawamy na pół poziomo, tak by widoczne było jego
gniazdo nasienne w kształcie pentagramu.
Zjadamy połowę jabłka, wizualizując siebie pięknych, olśniewających
i wzbudzających zachwyt. Drugą połowę zakopujemy pod
drzewem, jako ofiarę.
Awokado obieramy ze skórki, wizualizując pozbywanie się
wszelkich defektów i niedoskonałości - nie tylko fizycznych, ale i
Psychicznych, w tym przede wszystkim kompleksów, jakie mamy na
punkcie swojej urody. Kroimy owoc na siedem kawałków i usuwamy
pestkę.
Miąższ w kawałkach rozgniatamy widelcem na pastę i nakładamy
na twarz jak maseczkę na kilka minut. W tym czasie wizualizujemy,
znikają wszelkie niedoskonałości naszej cery.
Bierzemy siedem groszków do prawej ręki, a siedem czereśni albo
wiśni do lewej i jemy je na przemian. Lewa ręka rządzi podświadomością
i światem duchów, prawa zaś - świadomością i światem
fizycznym. Dzięki temu poprawi się nasza uroda wewnętrzna i zewnętrzna.
Zaklęcie to należy odprawiać przez trzy dni, tuż przed przewidzianym
zdarzeniem.

Na dzisiaj to już wszystko w następnym poście pojawią się zaklęcia dotyczące między innymi: pięknej twarzy, włosów, wyleczenie trądziku, pozbycia się bądź przybrania kilogramów, udoskonalenia swojej sylwetki (nogi, biust, biodra). Co o tym sądzicie?
Mam nadzieję, że post przypadł Wam do gustu. 
Pozdrawiam cieplutko, 
Morgana



poniedziałek, 1 lutego 2016

Imbloc

Witajcie moi kochani. Już jutro święto Imbloc z tej okazji życzę Wam wszystkiego co najlepsze.
Dzisiaj będzie taki szybki post bo nie mam zbyt wiele czasu niestety. Poniżej podam Wam parę informacji na temat tego magicznego dnia. Pozdrawiam Was bardzo cieplutko. ;)

Imbolc jest jednym z większych sabatów w wiccańskim kole życia. Czasami to święto nazywane jest "Mszą świec". Z celtyckim języku Imbolc oznacza: w brzuchu ( Matki ), lub „mleko Matki”. Bogini Matka wychodzi wraz z nowo narodzonym Bogiem Słońca z podziemi i wiosna przygotowuje się do powrotu (w pełni wróci w Beltain).
Imbolc - pogańskie święto celtyckie odbywające się według celtyckiego kalendarza w środku zimy 1lub 2 lutego.
Imbolc symbolizuje pierwszy dzień wiccańskiej wiosny, najczęściej czci się wtedy boga Lugha- Boga Słońca. Palące się w ten czas świece mają symbolizować "przebudzenie" się ziemi. Niekiedy czarownice4 określają Imbolc mianem "festiwalu światła". Blask świec jest zaś symbolem magii współczucia i przelewaniem esencji magii Słońca na ludzi. Na swoim ołtarzu w czas tego święta powinno się umieścić miskę z roztopionym śniegiem, by w ten sposób przyspieszyć nadejście wiosny. Lecz najważniejszym narzędziem magicznym tego sabatu jest właśnie magia świec.

Kolory święta Imbolc to:
CZERWONY - witalność i energia poruszająca się w ziemi. Również reprezentuje wieczny płomień Brygid.
BIAŁY - początki , ścieżki do nowych pomysłów i dla przebudzenia się/ jaźni .
ŻÓŁTY– początek sprowadzania z powrotem światła i słońca z powrotem, by ogrzać ziemię.

Modlitwa na Imbolc:
W tym dniu Imbolc rozpalam płomień w moim palenisku, modląc się,
aby płomień Brygid mógł rozpalić się w mojej duszy
i w duszach wszystkich, których spotykam dzisiaj.
Modlę się, aby żadna zawiść i złośliwość,
żadna nienawiść lub lęk, nie mogły zdusić tych płomieni.
Modlę się, aby obojętność i apatia,
pogarda i duma, nie mogły rozlać się jak zimna woda na te płomienie.

Modlitwa w Imbolc o pokój:
Imbolc jest kiedy lód zaczyna topić się, ziemia zaczyna mięknąć a nasiona zaczynają poruszać się , budzić się w ciemności. Pozwól małym nasionom pokoju również obudzić się w sercach tych, którzy zostali uwięzieni w lodzie lęku, gniewu i nienawiści.
Jak gorąco słońca wzmacnia i ogrzewa ziemię, tak samo gorąco miłości i współczucia może wzmocnić wolę i dusze wszystkich nas, którzy walczymy o pokój.
Będę strać się złagodzić moją niecierpliwość, żeby moje współczucie mogło wyrwać się i rozwinąć. 
Pokój jest żniwem godnym mojej cierpliwości. Nie mogę przyspieszyć wzrostu zbioru przez podciąganie nowych pędów. Ale mogę przygotować glebę, gdzie nasiona pokoju mogą urosnąć.
Mogę pozwolić miłości rozpalić się tak jaskrawo we mnie, że zapali się z siłą i pozwolę jej zaświecić, w ten sposób lęk i gniew trzymany w sercach innych zacznie mięknąć i rozpływać się.
Pokój nie jest zewnętrznym ideałem, ale wewnętrzną prawdą, która leży głęboko w każdym sercu. 
On może wybuchnąć i rozkwitnąć.
Niechaj tak się stanie !

Modlitwa do Brygid:
Bądź błogosławiona Bogini Kreatywności.
Brygido, Bogini Jasności Tworzenia.
Naucz mnie kierowania ogniami transformacji,
ognia, który hartuje mój miecz
I czyni mnie silnym.
Bądź ze mną, kiedy przecieram mój szlak.
Zapalam tę świecę w płomiennej ofierze dla Ciebie,
O Brygid, Bogini Ognia!!!




Morgana

poniedziałek, 18 stycznia 2016

Magiczne historie....

Witajcie drodzy czytelnicy :) Jeśli ktoś z was przeżył magiczną historię , spotkanie z aniołem , duchem, podróż astralną i chce się z nią podzielić , to historie te możecie wysyłać tutaj jako wiadomości : https://www.facebook.com/Pami%C4%99tnik-czarownicy-840246699334718/?fref=ts Lub na adres : the.celtic.legend@gmail.com Jeśli wyrazicie zgodę historię udostępnimy tutaj , na blogu. Z magicznymi pozdorowieniami Ńimueh.

piątek, 8 stycznia 2016

Nowa seria: zaklęcia urody, samodoskonalenia i lecznicze

Witajcie, zaczynam nową serię zaklęć. Na początek może przedstawię parę zaklęć leczących. W późniejszym czasie przejdę to tych typowo urodowych itp. Może sami wypowiecie się jakie konkretnie w tym, temacie by Was interesowały. No bo która z pań nie marzy o twarzy Miss Świata, nogach długich do nieba i ciele modelki rodem w okładki gazety? To wszystko da się osiągnąć pracą nad sobą oczywiście, ale kto nam zabroni dopomóc trochę szczęściu? No właśnie. Dowiecie się również jak zmniejszyć czyjąś atrakcyjność bądź popularność. To są już zaklęcia bardziej zaawansowane i oczywiście nie dla każdego, ale jak wiadomo wszystko to kwestia ćwiczeń.
Mam nadzieję, że Was zainteresowałam. Zachęcam więc do czytania.


Zaklęcie leczące

Składniki:
sproszkowany cynamon
zielona wstążka
szklany słoik lub inny pojemnik z pokrywką
niewielkie przedmioty, jak papierki, suszone liście, monety, koraliki,
szkło czy drewno - w kolorach zielonym, białym i srebrnym
zielony lub srebrny błyszczyk

Zanim zajmiemy się zaklęciem, to jeżeli coś nam dolega, najpierw
idźmy do lekarza!
Na początek rzucamy magiczny krąg, wzywając strażników czterech
stron świata i zapewniając sobie ochronę.
Naładowujemy energią wszystkie przedmioty, których będziemy
używać w zaklęciu, a potem układamy je na ołtarzu lub na dużej
tacy.
Wszystkie przedmioty posypujemy cynamonem, mówiąc:

Leczące zioło, wonna przyprawa,
Daje nadzieję, z choroby wybawia.
Wzywam moce Ziemi, Powietrza, Ognia i Wody,
Pomóżcie mi w pokonaniu choroby.

Słoik owiązujemy trzy razy wstążką i mówimy:

Związany po trzykroć, dziewięcioma węzłami,
Pomożesz wyzdrowieć, od choroby wybawić.

Do słoika wkładamy drobne przedmioty i posypujemy błyszczykiem,
zakręcamy i potrząsamy dziewięć razy, mówiąc:

Leczące moce, uleczcie (imię) z choroby
Niech odtąd będzie szczęśliwy i zdrowy.

Dziękujemy Żywiołom i rozpraszamy krąg.
Słoik dobrze chowamy, a w razie potrzeby wyjmujemy go i potrząsamy
dziewięć razy, mówiąc:

Niech (imię) będzie zdrowy
I wolny od choroby

Powstrzymać krwawienie

To stara metoda czarownic, stosowana przy różnego rodzaju
krwotokach. Może pomóc, ale dopiero po konsultacjach z lekarzem i
zastosowaniu się do wszystkich jego zaleceń.
Oczyszczamy umysł, koncentrujemy się i mówimy:

Płyną rzeki po świecie jasne i przejrzyste,
A czerwone rzeki uwięzić muszę w sobie.
Tę czerwoną rzekę powstrzymam złotą siecią,
Niech to krwawienie natychmiast ustanie.


Zaklęcie powtarza się kilka razy, aż do skutku


Watka z fizycznym bólem

Do zaklęcia potrzeba kawałka przezroczystego ametystu lub fluorytu.
Polega ono głównie na wizualizacji.
Siadamy w spokojnym miejscu i oczyszczamy umysł.
Bierzemy kamień w rękę, która jest bliżej miejsca bólu (jeśli boli
Prawej i pośrodku - w prawą, a jeśli z lewej - w lewą).
Wizualizujemy leczące i kojące białe światło, gromadzące się u
naszych stóp. Przyciągamy je w górę, w kierunku głowy, tak by biegło
przez całe ciało i napełniło je. Jednocześnie wypowiadamy słowa:

Jasne światło, światło lśniące
Leczy mój ból z całą mocą.

Zaklęcie powtarzamy, przesuwając światło po całym ciele, w kierunku
głowy. Gdy tam dotrze, powinno otoczyć nasze ciało grubą
warstwą, jednocześnie nie opuszczając naszej postaci (jest zatem
teraz wokół nas i w nas).
Koncentrujemy się wówczas na miejscu, które na boli i kierujemy
całą leczącą energię w ten właśnie punkt.
Na zakończenie powtarzamy zaklęcie, dodając na koniec: „Niech
się tak stanie!" i przez chwilę odpoczywamy.


Amukt zdrowia

Składniki:
kawałek zielonego materiału
listki zielonej herbaty
suszone kwiaty lawendy
suszony imbir
sól
goździki
olejek kamforowy
czerwony sznureczek

Herbatę, lawendę, imbir, sól i goździki bierzemy do ręki mocy i
naładowujemy leczniczą energią, a potem owijamy w tkaninę i zawiązujemy
sznureczkiem. Amulet namaszczamy kilkoma kroplami
olejku.
Wizualizujemy, jak do zawiniątka spływa jasne, białe światło, posiadające
leczniczą moc i stapia się z amuletem. Głośno i wyraźnie
mówimy:

strzeż mego zdrowia rano i wieczorem,
Chroń mnie przed każdą z paskudnych chorób!

Amu1et trzymamy pod poduszką i codziennie rano wąchamy W
s p o s ó b utrzymamy dobre zdrowie i ustrzeżemy się wielu chorób.




Pozdrawiam cieplutko, Morgana


wtorek, 29 grudnia 2015

W świetle księżyca

      Każdy z nas potrzebuje czasem odpoczynku i relaksu. Przejawia się to zazwyczaj w stresujących i męczących sytuacjach. Dziś więc proponuję Wam przepis na Księżycową Kąpiel. Jest to doskonały i prosty sposób na zrelaksowanie się i odprężenie, sposób na to, aby zapomnieć o kłopotach dnia codziennego. Każdy potrzebuje dla siebie chwili spokoju, czasu w którym liczy się tylko własne ego czyli w łaciny JA. Tak człowiek potrzebuje czasu, który poświęci jedynie sobie samemu i nikomu innemu. Ta kąpiel jest jednym ze sposobów poświęcenia czasu tylko sobie.

Księżycowa Kąpiel:
Litr wody księżycowej
Filiżanka mleka
Trzy krople białego wina 
Kawałek skórki z cytryn/pomarańczy
Trochę soli do kąpieli
Biała świeca
Olejek lawendowy lub sama lawenda
Kadzidełko sandałowe/jaśminowe

      Kąpiel przygotuj według własnego schematu. Najlepiej jest ją zażyć w dniu pełni, wtedy łatwo o wodę księżycową. ( można wystawić szklane naczynie z wodą na światło promieni księżyca i po jakimś czasie, kiedy uznamy, że jest już wystarczająco naładowana tą energią, zabieramy ją do domu). Oczywiście, kiedy posiadamy już przygotowaną wcześniej wodę księżycową możemy sobie zrobić ową kąpiel, kiedy tylko przyjdzie nam ochota. Sama woda księżycowa doda nam potrzebnej energii, której często nam brakuje. Inne składniki pozwolą nam się zregenerować i zrelaksować psychicznie i fizycznie.
     Do wanny nalewamy tyle ciepłej wody ile chcemy, potem dodajemy wodę księżycową, mleko, wino itd. Oczywiście można zmienić owy przypis na na własną modłę. Można dodać na przykład zioła bądź składniki, które nas odprężają, czy też wymyślić własne zaklęcia albo włączyć sobie muzykę relaksacyjną. Można również zwyczajnie pomedytować.
     Zanurzamy się w wodzie i wyobrażamy sobie jak otula nas blask i moc księżyca. Możemy sobie zapalić więcej świeczek, rezygnując przy tym ze zwykłego światła. Stwarzamy nastrój taki, abyśmy mogli w spokoju się zrelaksować i zapomnieć o wszystkim co się wokół nas dzieje. 


     Od czasu do czasu każdemu jest potrzebna taka chwila wytchnienia, a taka kąpiel naprawdę pomaga. Woda bowiem uspokaja i przynosi ukojenie. ;)  

Morgana



środa, 2 grudnia 2015

Rytuał prosto z książki, czyli "Mgły Avalonu" część pierwsza + mały konkurs

Witajcie Moi Kochani dzisiaj jak obiecałam będzie post związany z Avalonem a dokładniej z książką Mgły Avalonu - Marion Zimmer Bradley. Przedstawię wam tutaj rytuał na przywołanie Wzroku. Przytoczę tutaj konkretny tekst z książki. Mam nadzieję, że Was to zainteresuje i podyskutujemy trochę na temat owego rytuału jak i samej książki.

[...] Poszła do komnaty Morgause i znalazła srebrne lustro. Potem zeszła do kuchni i kazała służącym rozpalić ogień w swojej komnacie. Zdziwiły się, bo dzień nie był zimny, ale powtórzyła polecenie, jakby to była najnormalniejsza rzecz na świecie. Wzięła sobie z kuchni kilka potrzebnych rzeczy: sól i trochę oliwy, trochę chleba i małą flaszeczkę wina- nie miała wątpliwości, że służba pomyśli, iż jest to jej potrzebne do posiłku u siebie - żeby do końca ukryć swe zamiary, wzięła też trochę sera i później rzuciła go mewom.
      Na zewnątrz w ogrodzie zerwała lawendę, udało się jej też znaleźć kilka owoców dzikiej róży. Swoim małym ostrym sztyletem ucięła parę symbolicznych gałązek jałowca i mały kawałek leszczyny. Kiedy wróciła do komnaty, zamknęła drzwi na zasuwę i zdjęła ubranie. Drżąc, stanęła przed ogniem. Nigdy wcześniej tego nie robiła, wiedziała, że Viviana potępiłaby to, bo ci, którzy nie są uczeni czarów, mogą sobie przysporzyć wielu kłopotów, jeśli ich próbują. Ale wiedziała, że w taki sposób mogła przywołać Wzrok, nawet jeśli sama go nie posiadała.
      Wrzuciła jałowiec do ognia, a kiedy uniósł się dym, przyłożyła gałąź leszczynową do czoła. Przed ogniem położyła owoce i kwiaty, potem solą i oliwą dotknęła swych piersi, zjadła kęs chleba, upiła łyk wina, potem, drżąc, położyła srebrne lustro tak, by odbijał się w nim blask ognia. Zaczerpnęła z beczki na wodę do mycia włosów i polała czystą deszczową wodą gładką powierzchnię lustra. Wyszeptała:
- Na rzeczy znane i nieznane, na wodę o ogień, sól, oliwę i wino, na kwiaty i owoce, zaklinam cię, Bogini, pozwól mi ujrzeć mą siostrę Vivianę.
      Powierzchnia wody zmarszczyła się powoli. Igriana zadrżała nagle jak w podmuchu lodowatego wiatru. Zastanawiała się, czy zaklęcia zadziała, czy jej czary nie były bluźnierstwem. Na powierzchni ukazała się najpierw jej własna twarz, ale powoli zaczęła się rozpływać, aż przemieniła się w potężną twarz Bogini z kiściami jarzębiny zdobiącymi jej czoło. A potem, kiedy obraz się wyostrzył i uspokoił, Igriana zobaczyła coś innego niż to, czego oczekiwała. Widziała wnętrze komnaty, którą znała. To był kiedyś pokój jej matki w Avalonie, a teraz były tam kobiety odziane w ciemne szaty kapłanek. Z początku na darmo szukała wśród nich swojej siostry. Kobiety wchodziły i wychodziły, kręciły się, w komnacie było zamieszanie. A potem zobaczyła swoją siostrę. [...]

Jakie zdanie macie na temat tego rytuału? Czy waszym zdaniem może być on prawdziwy? Piszcie w komentarzach co o tym myślicie i czy podobają się Wam takie posty związane z Avalonem? Jeśli tak to będzie się ich pojawiać więcej. Wszystko zależy od Waszego zdania. Bądź co bądź tytuł naszego bloga nawiązuje bezpośrednio do samego Avalonu.

A na koniec zapowiadam konkurs.
Dotyczyć on będzie oczywiście Avalonu. A temat brzmi: "Moje wyobrażenie Avalonu" czyli krótko mówiąc wizja pradawnej wyspy. Może to być opis, może to być opowiadanie lub rysunek lub co tylko przyjdzie wam do głowy. Technika dowolna. Wymagania konkursu:
1. Należy udostępnić stronę Pamiętnik Czarownicy
2. Prace należy podpisać swoim prawdziwym imieniem.
3. Wysyłka prac na mojego FB lub na adres e mail: filia.luna@wp.pl
Prace należy wysyłać do 22 grudnia. Potem ja wraz z Nimueh wyłonimy zwycięzcę. Główną nagrodą będzie bransoletka zrobiona przeze mnie własnoręcznie, w którą wplotę wybrane przez zwycięzcę zaklęcie. Czy dotyczyć ona bd miłości, szczęścia, czego tylko zechce. Zdjęcie takiej bransoletki pokaże za chwilę na Fb.

Pozdrawiam Was wszystkich bardzo serdecznie,
 ~ Morgana



piątek, 27 listopada 2015

Dzieci Indygo, Kryształowe oraz różne rodzaje istot reinkarnujących się na Ziemi.

Witam :) Jako iż dawno się nie odzywałam dzisiaj w wolnej chwili postanowiłam dodać post na temat jednego z moich ulubionych tematów - reinkarnowanych istot na Ziemi. Są to zazwyczaj wcielone w ludzkie ciała elfy , syreny, wróżki, czarodzieje oraz gwiezdne istoty. Najpopularniejszą taką grupą są jednak dzieci Indygo i Kryształowe. Głównymi cechami takich istot to : - Poczucie odizolowania, wyobcowania , osamotnienia - Chęć powrotu do domu , czyli do świata z którego pochodzą. - Głębokie poczucie inności - Zainteresowanie tematyką duchową Jeśli większość tych cech do ciebie pasuje to możliwe ,ze NIE pochodzisz z Ziemi .... Teraz przejdźmy do opisu tych istot. 1. Dzieci Indygo Według Virtue Doreen („Dzieci Indygo – opieka i wsparcie”): „Najwcześniejsze Dzieci Indygo pojawiły się w niewielkich grupkach w późnych latach 50-tych i w 60-tych, aby zbadać tę planetę na użytek większej grupy, która ma podążyć ich śladem.” Później dzieci indygo zaczęły pojawiać się w latach 70. 1. Dzieci Indygo przychodzą na świat z poczuciem królewskiej godności (i często zachowują się zgodnie z nią). 2. Mają poczucie "zasługiwania, by tutaj być" i zaskoczone są, kiedy inni go nie podzielają. 3. Poczucie własnej wartości nie jest dla nich istotną kwestią. Często mówią swoim rodzicom, "kim są". 4. Mają problemy z uznaniem bezwarunkowej władzy (nie udzielającej wyjaśnień i nie dającej możliwości wyboru). 5. Po prostu nie będą robić pewnych rzeczy; na przykład, czekanie w kolejce jest dla nich trudne. Frustrują je systemy oparte na rytuałach i nie wymagające twórczego myślenia. Często dostrzegają lepsze sposoby robienia czegoś, zarówno w domu, jak i w szkole, co sprawia, że wydają się być "pogromcami systemów" (przeciwnymi każdemu systemowi). Wydają się być nastawione antyspołecznie o ile nie przebywają w towarzystwie podobnych do siebie. Jeśli w ich otoczeniu nie ma osób o poziomie świadomości podobnym do ich poziomu, często zwracają się do swego wnętrza, czując się, jakby nie rozumiał ich żaden człowiek. Szkoła często jest dla nich niezwykle trudnym doświadczeniem społecznym. Nie reagują na dyscyplinę opartą na wywoływaniu "poczucia winy" ("Poczekaj, niech tylko twój ojciec wróci do domu"). Nie wstydzą się mówić o tym, czego potrzebują. 2. Dzieci Kryształowe Dzieci Kryształowe różnią się od swoich duchowych poprzedników bardzo wyraźnie i pod wieloma względami. Wyglądają inaczej, zachowują się inaczej i mają do zrealizowania inny cel. Dominującą cechą ich wyglądu są duże, piękne oczy o głębokim, wręcz hipnotycznym spojrzeniu, zdradzającym mądrość tych dzieci wykraczającą daleko poza ich wiek fizyczny. W ich zachowaniu nie ma wojowniczości, jak w przypadku Indygo. Kryształowe Dzieci są spokojne, wyciszone, szczęśliwe i pełne zrozumienia dla innych. 3. Wcielone Anioly KochająAnioły. Przepełniaich ciepło i troska. Nie umiejąbrać. Wyglądająjak Anioły Cierpią wnieudanych związkach 4. Wcielone elementale ( wróżki, elfy, jednorożce itp ) Kochają naturę ponad wszystko! Uwielbiają zwierzęta. Chronią naturę. Są pełne humoru. Nie znoszą ograniczeń. 5. Gwiezdne istoty. - Starają się być nie widoczni - Kochają Science - fiction - Nie znoszą przemocy - uwielbiają technologię - uzdrawiają energią
To już wszystko na dziś, pozdrawiam Nimueh :)

Wosk się leje, świece płoną, przyszłość widzę w cieniu nocy

Witajcie moi kochani. Dzisiaj będzie post andrzejkowy ;) Andrzejki już jutro. To oczywiście jest czas na wróżby. Nie mam zbyt wiele czasu, ale zawsze coś dla Was naskrobię. Więc zaczynamy.


Wróżenie z sosnowych igieł i listków

Na czym polega wróżenie z igieł i listków? Sosnowe igły (ewentualnie z jakiegoś innego "iglaka") i dowolne listki rzuca się na wodę. Igły zwyczajowo mogą symbolizować mężczyzn, kawalerów, chłopców; listki – kobiety, panny, dziewczęta. Jeśli igła z listkiem się zetkną, to znaczy, że dana para się zejdzie lub stworzy związek.

Świeczki puszczane na wodę

Świeczki (najlepiej w rodzaju tea-light) umieszczone na tekturce lub czymś bardzo lekkim puszcza się na wodę. To inna wersja wróżenia z igieł i listków. Bardziej atrakcyjna, bo można to robić w zaciemnionym pomieszczeniu, które oświetli blask świec lub na świeżym powietrzu, np. nad brzegiem jakiegoś oczka wodnego. Jeśli dwie puszczone na wodę świeczki zetkną się ze sobą, oczywiście wróży to wielką spełnioną miłość lub rychły ślub. Zdeterminowane panny lub kawalerowie często dmuchają na wodę, żeby przyspieszyć połączenie. Ale uwaga! Jeśli przypadkowo ogień świecy zostanie zgaszony, to bardzo zły omen!

Obieranie jabłek lub ziemniaków

W andrzejkowy wieczór można też wróżyć z obierek jabłek lub ziemniaków. Jabłko symbolizuje szczęśliwą i odwzajemnioną miłość. Natomiast ziemniak może być symbolem spokojnego długiego życia. Ta osoba, która potrafi obrać skórkę w jak najdłuższą i nieprzerwaną serpentynę, ta będzie miała, albo szczęście w miłości, i/albo spokojne długie życie. Potem obierki można rzucić za siebie. Jeśli ich kształt będzie przypominał jakąś literę – będzie to pierwsza litera imienia ukochanej osoby

Lanie wosku

Wróżenie z wosku dotyczy miłości i szczęścia w następnym, nadchodzącym roku. Jeśli chcemy, aby moc wróżby była mocniejsza wówczas należy wosk przelewać przez klucz - symbol tajemnicy i płodności. Z kształtu wosku, powstałej płaskorzeźby możemy odczytać wygląd przyszłego partnera jak również odgadnąć jego zawód oraz kraj pochodzenia. Wszystko zależy od naszej wyobraźni.

Przestawianie butów

Wszystkie dziewczyny, które chcą poznać czas wyjścia za mąż powinny zdjąć jeden but z lewej nogi. Buty należy kolejno ustawiać, jeden za drugim, tak aby się dotykały zaczynając od najdalszego miejsca w domu od drzwi wyjściowych. Pierwsze ustawienie butów powinna dokonać osoba, która nie bierze udziału we wróżbie. Teraz należy przestawiać buty - but na samym końcu przestawić jako pierwszy. Przestawiamy tak buty, aż "dojdziemy" do drzwi wyjściowych. Właścicielka buta, który jako pierwszy dotknie progu drzwi wyjdzie za mąż wcześniej niż pozostałe panny.

Rzucanie butami

Należy zdjąć but z lewej nogi, odwrócić się w kierunku przeciwnym niż drzwi i rzucić za siebie. Jeśli but będzie skierowany w stronę drzwi, oznacza to że wyjdziemy za mąż.

Łódki na wodzie

Łódeczki można zrobić z łupinek orzecha czy papieru. Każdą łódeczkę podpisujemy imieniem jego właściciela. Łódeczki puszczamy na wodzie w wannie lub dużej miednicy. Właściciele łódeczek, które się ze sobą spotkają mogą zostać w przyszłości parą. 
Można w ten sposób wróżyć sobie samemu. Robimy wtedy dwie łódeczki, podpisujemy imieniem swoim i ukochanej osoby i puszczamy na wodzie. Jeśli łódeczki się do siebie zbliżą, oznacza to szczęście w związku. Jeśli oddalą to oznacza to, że jest nam przeznaczony inna inna miłość.
A na koniec wróżba, a raczej mały rytuał. 

Wróżby senne

Do tej wróżby należy się bardzo przygotować. Cały dzień pościć a przed snem przygotować sobie i zjeść pszenny, słony placek. Przed pójściem spać należy zmówić pacierz 7 razy a następnie 3 razy wypowiedzieć słowa: 

"Święty Andrzeju
Mój dobrodzieju
Kto ma moim być
Niech mi poda pić."

Osoba, która poda nam pić we śnie będzie osobą z którą spędzimy resztę swojego życia.
Pieczywo uznawane było jako środek potrzebny w komunikacji z zaświatami. Ofiara z pieczywa chętnie przyjmowana była przez zmarłych, duchy i demony. Dawniej wierzono, że istoty zza światów mogą pokazać osobom żyjącym fragment ich przyszłości.

To już koniec wróżb. Mam nadzieję, że każdy znajdzie coś dla siebie. Życzę wszystkim udanej zabawy i samych pomyślnych wyników z wróżenia ;)

~ Morgana


wtorek, 24 listopada 2015

Pełnia, pieniądze, czyli ostatnie zaklęcia dobrobytu

Witajcie,

dzisiaj ostatni post z kategorii "szczęście i dobrobyt". Mam nadzieję, że Wam się spodoba. Przygotowałam dwa zaklęcia specjalnie pod nadchodzącą pełnię księżyca. Z tego powodu życzę Wam wszystkim moi drodzy samych szczęśliwych chwil i życia pełnego bogactwa. 

***

Zakucie szczęścia

Podczas pełni Księżyca wychodzimy na dwór z kieliszkiem wina,
wznosimy toast ku niebu i mówimy:

Pani szczęścia, ześlij mi łaskę,
Sprowadź fortunę, obdarz swym światłem.
Jasno dziś świeci Księżyc na niebie,
Ja swoją prośbę kieruję do ciebie:
Niech przy następnej Księżyca pełni
Moje życzenie i szczęście się spełni.
Pani fortuny, wyjdź dziś z ukrycia,
Zaświeć swą lampą nad moim życiem,
Gdy Księżyc świeci ponad głowami,
Obsyp mnie szczęściem i bogactwami.
Niech mnie dziś światło szczęścia napełni,
Gdy Księżyc świeci jasny i w pełni.

Wypijamy łyk wina, a resztę wylewamy, podrzucając wysoko w
powietrze.

Aby zyskać pieniądze

Zaklęcie to odprawia się podczas pełni.
Napełniamy kocioł wodą do połowy i wrzucamy do niego srebrną
monetę. Ustawiamy naczynie tak, by światło Księżyca odbijało się w
tafli wody.
Delikatnie wkładamy dłonie do wody, symbolicznie zbierając
srebro Księżyca i mówimy:

Pani Księżyca, przynieś mi bogactwa,
Podziel się srebrem, napełnij nim dłonie.
Daj tyle, ile zmieści moja portmonetka.
Wysłucha mnie Księżyc, co na niebie plonie.

Zaklęcie powtarzamy trzy razy, a po zakończeniu wodę wylewamy
na ziemię.

Eliksir powodzenia

Składniki:
szczypta cynamonu
łyżeczka pokruszonych liści laurowych
pół łyżeczki bazylii
pół łyżeczki majeranku
szklanka źródlanej wody
drewniana łyżka
bawełniana ściereczka
gumka
słoik z przykrywką

Zioła mieszamy, wizualizując powodzenie i bogactwo, jakie mają
nam przynieść.
Wodę zagotowujemy, wrzucamy zioła i podgrzewamy na małym
ogniu przez kilkanaście minut, cały czas koncentrując się na dostatku,
szczęściu i bogactwie.
Pozostawiamy do wystudzenia i przecedzamy napar do słoika.
Nakrywamy ściereczka i zawiązujemy gumką. Napar przetrzymujemy
w chłodnym, ciemnym miejscu przez trzy doby, a potem zakręcamy
słoik fabryczną pokrywką.
Nalewka działa tylko przez tydzień, potem trzeba jej resztki wylać
na ziemię, dziękując jej za wsparcie i użyczenie energii.

Życzenie Czterech Wiatrów

Zaklęcie to wykonuje się na dworze.
W zależności od tego, czego życzenie dotyczy, przygotowujemy
sproszkowane zioła:
laur, liść laurowy - sukces i prestiż
rozmaryn - awans i postęp
cynamon - moc i władza
werbena - życzenia ogólne
kardamon - miłość
mięta - bogactwo

Wybrane zioło trzymamy w ręce mocy i wizualizujemy swoje życzenie
ze wszystkimi szczegółami. Dmuchamy na nie, starając się
wtłoczyć razem z oddechem naszą wizualizację, czyli cel życzenia.
Stajemy twarzą na północ i mówimy:

Boreaszu, królu północnego wiatru i mocy Ziemi,
Wzywam, byś zaniósł me życzenie na północ
I dał mi sukces mocą gnomów, żywiołaków Ziemi.

Jedną czwartą ziół zdmuchujemy z dłoni w kierunku północnym.
Stajemy twarzą na wschód i mówimy:

Eureuszu, krółu wschodniego wiatru i mocy Powietrza,
Wzywam, byś zaniósł me życzenie na wschód
I dał mi sukces mocą sylfów, żywiołaków Powietrza.

Jedną czwartą zioła zdmuchujemy w kierunku wschodnim.
Stajemy twarzą na południe i mówimy:

Notusie, królu południowych wiatrów i mocy Ognia,
Wzywam, byś zaniósł me życzenie na południe
I dał mi sukces mocą salamander, żywiołaków Ognia.

Zdmuchujemy jedną czwartą ziół ku południowi.
Stajemy twarzą na zachód i mówimy:

Zefirze, królu zachodniego wiatru i mocy Wody,
Wzywam, byś zaniósł me życzenie na zachód
I dał mi sukces mocą undyn, żywiołaków Wody.

Zdmuchujemy ostatnią porcję ziół na zachód.
Opuszczamy teren, nie oglądając się za siebie.

I ostatnie zaklęcie z tej kategorii. Z tym radziłabym jednak postępować bardzo ostrożnie bowiem jest ono związane z duchami, a jak wiadomo z tymi należy bardzo ale to bardzo uważać.

Wezwanie ducha

Jeśli potrzebujemy porady lub pomocy umarłych, możemy wypróbować
takie oto zaklęcie.
Idziemy na cmentarz i, ostrożnie chodząc między grobami, mówimy:

Ziemia, kości, twardy kamień,
Niech umarli mówią do mnie.
Nie zakłócę im spokoju,
Lecz ich rady potrzebuję.

Jeśli duch przyjdzie i pomoże, należy ofiarować mu nieco białego
wina i pomodlić się za jego spokój.

***

Oto już wszystkie moje propozycje zaklęć na temat szczęścia i bogactwa. Jeśli komuś czegoś jest tutaj mało, nie odnalazł niczego dla siebie i chciałby coś jeszcze to niech śmiało pisze. Postaram się wtedy znaleźć coś innego lub napisać specjalne dla tej osoby prywatne zaklęcie.

Niedługo też ruszam z nową serią, oczywiście zimową i świąteczną. Mam nadzieję, że Was to zainteresuje. Zaklęcia, tradycje, legendy. Wszystko związane oczywiście z świętem Jul, zimą, śniegiem itp. Piszcie mi również co chcielibyście zobaczyć na tym blogu. Wasza opinia jest dla mnie bowiem bardzo ważna. No bo w końcu po co pisać jak nikt nie będzie tym zainteresowany.

W następnych postach pojawią się rytuały i zaklęcia z książek takich jak np. "Mgły Avalonu". Wszystkiego dowiecie się wkrótce. Zainteresowani dyskusją na temat magii w książkach?

Możecie śmiało do mnie pisać i obserwować na FB. Z chęcią poznam nowe osoby i poznam ich punkt widzenia świata.

PS. Nie zabraknie też oczywiście wróżb Andrzejkowych ;))

Pozdrawiam bardzo cieplutko,
~ Morgana


                                                                                                                                   


wtorek, 10 listopada 2015

Ah, ten dobrobyt

Witajcie dzisiaj kolejne zaklęcia z serii "szczęście i dobrobyt".

Rytuał powodzenia i dobrobytu

Składniki:
laleczka uszyta z zielonej tkaniny, z niezaszytą głową
rumianek dla pieniędzy
rozmaryn na szczęście
bazylia dla sukcesu
igła z nitką
atrybuty stron świata i Żywiołów:
Ziemia - północ - misa z solą
Powietrze - wschód - kadzidło
Ogień - południe - świeczka
Woda - zachód - naczynie z wodą

Rytuał ten składa się z kilku kroków, związanych z magią wicca i
kultem Bogini. Przeprowadza się go podczas pełni.
Rytuał rozpoczynamy od odpowiedniego przygotowania magicznego
ołtarza. Ustawiamy na nim atrybuty Żywiołów, każdy po odpowiedniej
stronie świata.
Następnie przechodzimy do rzucenia kręgu.
Obchodzimy ołtarz trzy razy w kierunku zgodnym z ruchem
wskazówek zegara, wizualizując zieloną, delikatną mgiełkę, wypływającą
z naszych palców, otulającą nas i tworzącą wokół magiczny
krąg.
Idąc, mówimy:

Wzywam magiczny krąg w tej godzinie,
Jestem bezpieczna w łonie Bogini.
Magiczne miejsce, z dala od świata
Gdzie czary się dzieją i magia działa
Woda, Powietrze, Ogień i Ziemia
Otoczą mnie i przed złem strzegą.

Następnie przechodzimy do kolejnego etapu - rytuału zwanego
Sprowadzaniem Księżyca. Ma on silny związek z kultem Bogini.
Stoimy w kręgu w lekkim rozkroku, pewnie trzymając w dłoni
athame, z rękami luźno opuszczonymi wzdłuż boków.
Oddychając głęboko, podnosimy athame do ust, trzymając je w
obu rękach, a potem wskazujemy nim na Księżyc.
Czujemy energię Księżyca spływającą na nas przez sztylet, jak
przez potężną antenę, przepływającą przez nasze ciało, od głowy aż
do stóp. Kolejno wzywamy Boginię i Rogatego Boga.

Pieniężny węzeł

Czasem zdarza się, że mamy jakąś pilną finansową potrzebę. Poniższe
zaklęcie powinno być stosowane w takich właśnie wyjątkowych
sytuacjach, a nie w celu ogólnego wzbogacenia się. Użycie go
z chciwości może wręcz zaszkodzić, dlatego wolno stosować je jedynie
w poważnej potrzebie.
Zaklęcie najlepiej udaje się osobom o długich włosach, ponieważ
tradycyjnie stanowią one istotną część zaklęcia. Jednak osoby o włosach
krótkich mogą spokojnie posłużyć się pęczkiem zielonej przędzy,
koniecznie z naturalnych materiałów, takich jak wełna lub bawełna.
Aby przekonać się, czy włókno jest naturalne, czy syntetyczne,
wystarczy przypalić koniec nitki zapałką. Materiał naturalny spali
się i okopci, sztuczny natomiast- stopi w kulkę.
Czeszemy się i szczotkujemy przez kilka minut, a wyczesane
włosy składamy w pęczek - będą potrzebne do zaklęcia.
Kiedy mamy co najmniej dziewięć długich włosów, możemy zaczynać.
Rozpoczynamy od wypowiedzenia formuły:

Bogowie dobrzy, ześlijcie mi pieniądze
Ześlijcie mi pieniądze, uczciwie i dobrze
Bez niczyjej szkody, w tej pilnej potrzebie,
Proszę was o pomoc, bogowie na niebie.

Jednocześnie pocieramy i skręcamy włosy w długi sznureczek.
Następnie na powstałym sznureczku zawiązujemy dziewięć węzłów
w następującej kolejności:

—1—6—4—8—3—7—5—9—2—

Pierwszy węzeł znajduje się na lewym końcu sznureczka, drugi -
na prawym końcu, trzeci - pośrodku itd.
Podczas zawiązywania węzłów nadal powtarzamy zaklęcie i wizualizujemy,
jak spełnia się nasza potrzeba. Pamiętajmy, by pieniądze
przyszły do nas uczciwie i pozytywnie - na przykład nagle znajdujemy
plik banknotów, o którym zapomnieliśmy albo ktoś zwraca
nam zapomniany dług czy wygrywamy na loterii. Nie wizualizujmy
spadku (czyjaś śmierć wnosi element destrukcji i krzywdy, jaka by
nie była) czy przejęcia czyjejś posady, bo byłoby to naruszeniem
zasad tego zaklęcia.
Po zawiązaniu węzłów jeszcze chwilę wizualizujemy, powtarzając
zaklęcie.
Następnie sznureczek zakopujemy, palimy lub rzucamy na wiatr
(wtedy dobrze rzucać z dużej wysokości) i składamy bóstwom niewielką
ofiarę - może to być jabłko, ciasto, tytoń, wino lub mleko.
Ofiarę zakopujemy w ziemi albo, w przypadku płynów - wylewamy
na ziemię.
Na koniec głośno i szczerze dziękujemy bogom za pomoc,
wsparcie, opiekę, przewodnictwo i miłość.

Rozmnożenie Bogactwa

Jesienią zbieramy najładniejsze i najdorodniejsze nasiona malw,
jakie uda się nam znaleźć. Suszymy je i chowamy do papierowej
torebki, którą umieszczamy w suchym, przewiewnym miejscu.
Wczesną wiosną zakopujemy nasiona przy południowej stronie
domu lub przy płocie, w sporych odstępach. Przy każdym nasionku
zakopujemy drobne monety, jak najbardziej różnorodne - srebrne,
miedziane, stare, nowe, krajowe i zagraniczne. Między malwy wysiewamy
miętę i bazylię. Do następnej jesieni nasz majątek powinien
wzrosnąć dwunastokrotnie.

***

Mam nadzieję, że spodobały się Wam te zaklęcia. Piszcie co o tym sądzicie oraz co by Was jeszcze ciekawiło.
Pozdrawiam cieplutko,

~ Morgana

poniedziałek, 19 października 2015

Szczęście, życzenia, powodzenie

Witajcie kochani,
tym postem pragnę zapoczątkować serię zaklęć przynoszących szczęście, dobrobyt oraz powodzenie w życiu. Dzisiaj przedstawię Wam dwa zaklęcia na spełniające życzenia. Mam nadzieję, że takie posty Wam się spodobają, piszcie w komentarzach co o tym sądzicie, czy Wam taki pomysł się podoba i co chcielibyście, żebym tutaj udostępniała.

Życzenie nr.1
Do zaklęcia potrzebujemy świecy w odpowiednim kolorze oraz
swojego ulubionego amuletu przynoszącego szczęście.
Zapalamy świecę, amulet bierzemy do ręki przyjmującej i trzy razy
mówimy:
Rzucam to proste życzenie,
Magia zapewni jego spełnienie.
Czekam cierpliwie, spokojny zupełnie,
Aż me życzenie szybko się spełni.
Koncentrujemy się na swoim życzeniu i wizualizujemy je, patrząc
na świecę. Amulet chowamy albo nosimy przy sobie. Świecy pozwalamy
wypalić się samej do końca.

Życzenie nr.2
Do zaklęcia potrzebujemy również jak powyżej świecy w odpowiednim kolorze, może być biała, jako świeca uniwersalna oraz białej kartki i długopisu.
Zapalamy świecę a na kartce zapisujemy swoje życzenie. Potem zginamy kartkę czterokrotnie. Palimy papier w płonieniach świecy, wypowiadając słowa:
"Papier się spali 
lecz sens słów zostawi
Ogień bierze, ogień daje
Niech to co zostało zapisany moim losem się stanie
Ognisty ptaku wzleć do nieba
Przynieś mi spełnienie tego czego mi trzeba."
Popiół z papieru rozsypujemy w ogrodzie.

Piszcie w komentarzach czy takie posty się Wam podobają i jakie tematy by Was interesowały. Życzę wszystkim wiele szczęścia.
~ Morgana



wtorek, 22 września 2015

Mabon

Od wczoraj świętujemy Mabon, czyli inaczej mówiąc równonoc jesienną. To może trochę słów o tym czym konkretnie jest to święto:
Nazwa Mabon pochodzi od imienia walijskiego boga, który jest symbolem męskiej płodności w mitach arturiańskich. Podobnie jak w przypadku Ostary, czarownice nie obchodziły tego sabatu, zanim na Wyspy Brytyjskie nie napłynęła ludność nordycka. Święto Mabon ma dwa oblicza- skupia się na celebracji usuwania z naszego życia określonych, negatywnych jego aspektów, ale tego dnia oddajemy również hołd zmarłym kobietom, będącym członkiniami naszych rodzin. Niektóre celtyckie czarownice wierzą, iż skoro Bóg został ponownie wchłonięty przez łono Bogini, krainę Tir-na-nog zamieszkiwały jedynie kobiety, a miejsce to stało się znane jako kraina kobiet. podczas równonocy jesiennej czarownice mogą wykonywać dla siebie nowe wierzbowe różdżki i laski. Jest to praktyka zapożyczona od naszych przodków - druidów.
Jesienne przesilenie to drugie jesienne żniwa wiccan, a na ołtarzu pojawiają się wtedy jesienne liście, plony, dynie, suszona kukurydza oraz wszystko to co kojarzy nam się z jesienią.
Życzę wszystkim miłego świętowania, niech następny rok będzie dla was owocny i pełen darów, bądźcie błogosławieni!!

~ Morgana


piątek, 28 sierpnia 2015

Morgana wita

Salutem electi Matris Magnae

to znaczy tyle, że witam was w moich skromnych progach. Właściwie to naszych lecz jednak posty zazwyczaj będziemy pisywać osobno, dlatego też to JA was witam. JA znaczy Morgana, tak, tak właśnie będę się wam przedstawiać. Nie podam wam prawdziwego imienia ni nazwiska, bo to przecież moja i wyłącznie moja sprawa. ;)
      O sobie powiem krótko, jestem dziewczyną, kobietą, niezbyt normalną to się rozumie samo przez się. Przecież nie można być normalnym w tak bardzo nienormalnym, bardzo poplątanym i bardzo dziwnym  życiu jakie jest tutaj na tej planecie zwanej potocznie Ziemią. (tak wiem użyłam trzy razy słowa "bardzo" - to taki celowy zabieg a więc bez komentarzy typu: "co ona tam wie o pisaniu skoro nawet podstawowych zasad gramatyki nie zna" otóż trochę jednak ich znam. Mało niewiele lecz znam.) Tak po prawdzie nie należę do tego świata, niestety jednak muszę tutaj żyć. Każdego dnia próbując jakoś się odnaleźć, co nie zawsze jest proste. W swoim w miarę jeszcze krótkim życiu przeżyłam nie jedno, wiem co to strach, niezrozumienie, samotność..
      Interesuje mnie wszystko to co tajemnicze, niezwykłe, niewyjaśnione, to co samo w sobie jest zagadką. Zagadką nie rozwiązaną jeszcze przez nikogo, jest takie jedno małe słówko określające to wszystko MAGIA. I to właśnie magia będzie głównym tematem moich postów. Zaklęcia, rytuały złączenie z naturą to jest to wszystko co żyje we mnie i tym właśnie chcę się z wami podzielić.
      Nie wszyscy jednak zdołają mnie zrozumieć, nie jestem bowiem taka jaka wszyscy inni wokoło. Widzę rzeczy, których zwykli ludzie nie są w stanie dostrzec. Nie oczekuję więc od takich ludzi zrozumienia, oni pewnie powiedzą jedno: "Czarownica! Wiedźma! Podmiot Szatana! A pfu! Wynoś się tam skąd przyszłaś, do PIEKŁA!". Cóż opinie takich ludzi mnie obchodzą tak jak pusta dziurka wykopana przez ryby na środku oceanu, ponieważ świat z którego ja pochodzę ukrył się daleko za Mgłami. Może jednak ktoś przystanie na chwile, ktoś kto jest taki sam jak ja, tylko taka osoba jest w stanie mnie zrozumieć.
      Zachęcam więc do czytania. W swoich postach będę opowiadać zarówno o samych zaklęciach jak również o świętach czarownic. Będą też różne swego typu opowieści. legendy itp. Tak więc to by było na tyle o mnie. 

Salvete! 

~ Morgana



Witam wszystkich. Jestem dziewczyną inną niż wszyscy i nie do końca rozumianą przez ludzi. Interesuje się magią i duchowością. Kocham naturę i uwielbiam przebywać wśród niej. Musze przyznać że niecierpliwie czekam na duchowe przebudzenie ludzkości. Zmiany mają zajść po 2032 roku. ~Magiczne pozdrowienia, Nimueh

środa, 26 sierpnia 2015

Powitanie.

A więc tak, jak wiadomo zawsze na początku należy się przedstawić i powiedzieć oczywiście po co zawraca się komuś głowę. :) Na początek pragnę powiedzieć, że ten blog będzie prowadzony przez dwie osoby, konkretnie przez dwie dziewczyny trochę inne niż cała reszta, ale tego dowiecie się czytając dalsze posty. zachęcam więc do czytania. A temat? Ogólnie będzie o magii i wielu innych rzeczach związanymi z tajemnicami i tym co nie do końca jest normalne. ;) Może znajdziemy również pośród Was kolejne bratnie dusze rodem z Avalonu, tajemniczej Wyspy Mgieł.
Za niedługo pojawią się opisy NAS, takimi jakie jesteśmy naprawdę. Ja będę się podpisywać:
~Morgana
Bądźcie pozdrowieni. ;)